A już miałem nadzieję, że nie.

A już miałem nadzieję, że nie będzie chętnych i nigdzie nie pojadę. Wyjdę z twarzą z tego wszystkiego. Choć na wszelki wypadek nie puściłem jeszcze farby do nikogo. Wie jedynie najbliższa rodzina. Znaczy Basia, Konrad, moi rodzice. No i jeszcze koleżanka kawowa i kolega śniadaniowy. To wszyscy wtajemniczeni. Oczywiście mój blog też. Wczoraj przyszedł mail potwierdzający termin. Tak jak się obawiałem, lecimy tydzień wcześniej, czyli dokładnie w wielki czwartek. Pierwszy raz w życiu nie będzie mnie we święta wielkanocne. Na szczęście lecimy z Warszawy, nie z Berlina. Lecimy z przesiadką w Dubaju. Nie zwiedzę sobie Dubaju, bo będziemy tam w nocy. Mogę pozwiedzać jedynie lotnisko. Ale samo to, że będę w Dubaju i tak jest fascynujące. Dowiedziałem się też paru innych rzeczy o wyjeździe. Potwierdzono, że rower mogę oddać w Krakowie i zapomnieć o nim na czas podróży. Nie trzeba żadnych szczepień i nie trzeba załatwiać Wizy. Okazuje się też, że jedynie na dwóch noclegach nie będzie dostępu do prądu. A ja już zakupiłem powerbank i robię sobie następny bateryjny. Jedzie na razie nas 6 osób w tym pilot. Na razie nadal jestem przerażony.

Komentarze

Ewa pisze…
Rower, Dubaj... 6 osób... dokąd ?
Ech! Rozbudziłeś moją ciekawość!
Nomad pisze…
Kilka postów wcześniej, przegapiłaś :) Docelowo lecimy do Katmandu (Nepal) stamtąd będziemy jechać rowerami wokół Annapurny. Przekroczymy przełęcz na wysokości 5416 m. Tylko proszę na FB cicho sza.
Ewa pisze…
Wspaniała wyprawa ! Gratuluję "rozmachu"! Zaraz przeanalizuję trasę :) Powodzenia :)
Ewa pisze…
Obejrzałam sporo zdjęć w Googlach. Cudne tereny i zapowiada się wspaniała przygoda. Ciekawa jestem jak sobie poradzisz z tą wysokością...
Marzena pisze…
No TERAZ to ja się tutaj zadomowie! Wybrałeś już mały zgrabny aparacik lub kamerkę, aby dokumentować przebieg wyprawy? ;-)
Nomad pisze…
Ja jestem bardzo fotograficzny. Wyjazd jest udany, gdy jest dużo zdjęć. Zabieram, kamerkę sportową na kierownicę, kamerkę 360 stopni (zobacz próbkę zdjęć: https://goo.gl/photos/eqFEU2ifTkcA5MT59) Oczywiście aparat w telefonie i lustrzankę Nikona, co najmniej z dwoma obiektywami. W tym jeden szeroki kąt.