Wreszcie słoneczne wolne sobotnio-niedzielne dni. Aż dwa. To niepojęte tej zimy. Korzystając z tych słonecznych chwil. Nie zwlekając. Z rana wyruszyłem do dolinki. Już od pewnego czasu korciła mnie pewna skałka w dolince. Chciałem sobie tamtędy wejść. Wejście może i wygląda jakoś niebezpiecznie, ale w rzeczywistości nie ma najmniejszego zagrożenia przy zachowaniu elementarnych zasad bezpieczeństwa. Widać zresztą na filmie, że nie nastręcza to większych trudności. W zasadzie do celów filmu wybrałem trudniejsza drogę. Oczywiście gdyby wejście okazało się niemożliwe. Nie pchałbym się dalej. Jak widać można wejść asekurując się jedna ręką. To po prostu stromy stok, nic więcej. Chciałem też wypróbować technikę filmowania z kija. Filmik zakrawa na obciachowy, ale moim celem było sprawdzenie jak się robi film w taki sposób. Gdzieś, już, nie wiem gdzie to podpatrzyłem. Wyszły bardzo fajne efekty. Szczególnie gdy dokonuje się obrotów, lub gdy przekłada się kij z ręki do ręki zmieniając strony świata. Zejście zrobiłem po zboczu słynnej "Sokolnicy" To najwyższą skałkami na Jurze licząc od podstawy.
Komentarze