Nie dotarliśmy

Nie dotarliśmy na Wawel, nie dotarliśmy nawet na rynek. Basia ubrała nowe buty. Musieliśmy zawrócić z floriańskiej. Usłyszałem dziś takie słowa: Teraz świat nie zapomni o Katyniu, właśnie nie. Teraz będzie pamiętał tylko o dzisiejszej tragedii. Ta sprzed 70 lat zejdzie na dalszy plan i zostanie zapomniana. Dziś nawet niebo się wyraziło.

Komentarze

recoleta pisze…
Nie zgadzam się. Oglądałam wiele serwisów zagranicznych, w tym amerykańskich. Wszędzie informowano, że prezydent leciał do Katynia na obchody rocznicy pomordowania polskich oficerów przez Sowietów. Uważam, że w pewnym sensie Kaczyński złożył ofiarę, żeby świat dowiedział się o tym miejscu i tym, co się tam stało. Ale z drugiej strony, Katyń już zawsze będzie miejscem, w którym zginął Prezydent RP, wraz z ekipa najważniejszych osób w kraju, i tego, niestety, nic już nie zmieni, więc to naturalne, że ludzie będą przyjeżdżać tam nie tylko na mogiły pomordowanych.
marko pisze…
Mysle ze gdyby polacy potrafili dogadac sie sami z soba nie byloby tej tragedii
Unknown pisze…
witam widzę blog prowadzony z pasją !!i o to chodzi ! Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://ogarniamysie.blogspot.com/