Wiślana trasa

Dziś za to była od rana śliczna pogoda. Około 13:00 zebraliśmy się z Basią i pojechaliśmy na rower. Plan był taki, aby pojechać do Wisły tam przejechać trasę wiślaną od Wawelu aż po stopień Kościuszki. Długo się zastanawiałem jak pojechać. Z Basią to ja mam ciężkie życie. Jak się po drodze okaże, że pogoda się popsuje, albo nie będzie w nastroju. Czy np. jakaś górka będzie zbyt forsowna. Będzie zmęczona, a trzeba jeszcze wrócić. Jednym słowem muchy w nosie i wyładuje złość na mnie. Zamiast fajnej wycieczki będzie klapa. Jednak los mi sprzyjał i wszystko skończyło się dobrze mimo tego, że na wstępie był wąwóz Kleszczowski, a na koniec powrót główną drogą przez Zabierzów.

Pojechaliśmy jak już wspomniałem wąwozem w górę, potem koło lotniska, Liszki i Piekary. Tam chwilę pooglądaliśmy klasztor. Potem do Autostrady i przez kładkę. No i tu zaczęła się wycieczka i podziwianie najpiękniejszego chyba brzegu Wisły w okolicach Krakowa. Wzgórze z willą Decjusza. Trochę poleżeliśmy nad Wisłą w trawie. Potem pod Wawel. Przekroczenie Wisły przez most przy rondzie Grunwaldzkim. Wisłą aż na Salwator i tam wzdłuż Rudawki, a potem Szczyglice, Skała Kmity i główną drogą, a właściwie chodnikiem przez Zabierzów do domu. W sumie wyszło 52km


Trasa rowerowa 184090 - powered by Bikemap 

Komentarze

marko pisze…
Niesamowite, zastanawiam się czy i ja dąłbym temu rade, sporo tych km! jak na taka wyprawę ale i trasa ciekawa, Kraków i okolice, a później sadze przeprawa przez Wiśle, Salwator, nie wiem czym mógłbym zaskarbić my wife do takiej wyprawy, póki co to rowery odświeżone po zimowym postoju, teraz czekam na rozkredke!
recoleta pisze…
He, he, też niedawno robiłam tu zdjęcie.:-)