Planować to sobie można. Ja jednak biegać nie lubię. Na rower udało się wybrać trzy dni pod rząd. Niestety szybko robi się ciemno. Dwukrotnie wróciłem w ciemnościach. Na szczęście jakimiś opłotkami, bo rower mam w serwisie i muszę korzystać z drugiego, który nie ma żadnego światła. Na bieganie już jest zbyt późno i mi sie nie chce. W poniedziałek była piękna pogoda i poszedłem odebrać rower. Pobiegłbym, ale Basia ma na rano i nie chciałem jej zostawiać. Poszliśmy więc razem i wróciłem prowadząc rower. Chyba wszystko gra, bo nie miałem jak sprawdzić. Z hamulcem okazało się, że zagotowałem olej i trzeba było wymienić. Dziś zaczęło być mroźno. Jutro jadę do rodziców i tak pewnie zleci tydzień. Dopiero od następnego pewnie się znowu wybiorę na rower.
Za to w sobotę i niedzielę byliśmy w Beskidzie Niskim “Śnieżne trasy przez lasy” Jest to zespół ścieżek do nart BC. Przez dwa dni zrobiliśmy około 40 km i nie spotkaliśmy ani jednej osoby na trasie. Są to naprawdę trasy BC. Bardzo terenowe. Ale przepięknie. Mnie się bardzo podobało. Basi mniej.
Za to w sobotę i niedzielę byliśmy w Beskidzie Niskim “Śnieżne trasy przez lasy” Jest to zespół ścieżek do nart BC. Przez dwa dni zrobiliśmy około 40 km i nie spotkaliśmy ani jednej osoby na trasie. Są to naprawdę trasy BC. Bardzo terenowe. Ale przepięknie. Mnie się bardzo podobało. Basi mniej.
Komentarze