Przerwa i łeb pełen planów.

We czwartek przykręciłem ostatni wkręt mocujący sufit w zabudowie klatki na strych. I całe szczęście, bo przyszedł mróz. Na strychu pod dachem jest w zasadzie taka sama temperatura jak na zewnątrz. Dosłownie kilka stopni więcej. Sprawdziłem, bo chciałem zmierzyć różnicę. Na strychu było 3 stopnie. Na zewnątrz 1. Jestem bardzo zaskoczony, bo po godzinie zamknięcia klatki. Na samej górze w niej było pięć stopni różnicy. teraz po dwóch dniach jest około 10 stopni różnicy. Nie spodziewałem się, że będzie tak dużo. To powoduje, że muszę trochę zweryfikować plany.

Trzeba będzie zrobić jakieś szafki na zewnątrz tego pomieszczenia, zaraz za drzwiami. To miała być taka lodówka jesienno-zimowa. NIe wiem czy zdołam cokolwiek jeszcze zrobić w tym sezonie. Jeśli będzie na strychu temperatura bliska zera, to nie dam rady tam nic zrobić. A plany spore. Po pierwsze teraz muszę tam sprzątnąć i rozwiesić sznurki na pranie. To muszę. Ale samo pomieszczenie jeszcze w środku wymaga obudowy choćby murku przy schodach i zabudowy kawałka muru z oknem przy samym suficie. Do tego oczywiście chciałbym dokończyć klatkę do piwnicy i kotłowni. Muszę ciąć profile i regipsy na strychu. Ale w takim zimnie się nie da. Zobaczymy jednak co zima przyniesie. Oczywiście mogę w zamian urządzać pokój po Konradzie. Tu plany są spore. Zrobienie mebli wraz z biurkiem pod elektronikę i komputer. Już mgliste rysują się w głowie.

Jest co robić. Nie chciałbym jednak zaczynać nowych nie skończywszy poprzednich. Mogę oczywiście też gipsować i szlifować łączenia. Tylko kłopot z rozrabianiem gipsu.

Oczywiście chodzę w każdą sobotę do pracy, tak jak planowałem. Na szczęście wypuszczenie wersji zostało przesunięte o miesiąc. Dzięki temu spinacze elementów będą stabilniejsze. Na razie jestem na etapie, że więcej psuje niż naprawiam, ale już widać światełko w tunelu. chciałem dziś pojechać na rower, chyba nic z tego, bo zaczęło wszystko płynąć. A było tak fajnie przymarznięte.

Przypadkowo wszedłem na cykloatlas szukając pewnych map. Okazuje się, że udostępnili mapy za darmo na telefon. Rewelacja. od razu ściągnąłem aplikację. Znalazłem też taką z mapą Tatr. Wszystkie szlaki z czasami przejść. Bardzo się cieszę. A szukałem tras w okolicach Jakuszyc. Zastanawiałem się nad biegówkami w tym rejonie. Jest też propozycja wyjazdu do czech z horyzontami na biegówki. Tyle, że 20-26 stycznia. A my wersję wypuszczamy 31. Nie wiem czy dam rady urlop wtedy wziąć.

Komentarze

Beskidnick pisze…
Spory front robót, nie ma co...