Doliny i Jaskinie Słowackiego Krasu.

Znowu jesteśmy na Słowacji. Mimo takich sobie zapowiedzi pogodowych. Wybraliśmy się na Słowacki Kras. Tym razem pieszo, bez rowerów. Czwartek miał być słoneczny. Tak więc czwartek przeznaczyliśmy na przejście dolinami Zadielską i Hajską. Tym razem trasa trochę inna niż rowerowa. Zdecydowanie krótsza. Liczyłem przede wszystkim na przejście góra doliny Zadielskiej. Pogoda faktycznie dopisała. Cały dzień piękny. Słoneczny ze zdjęciowymi chmurkami. W Hajskiej też chciałem koniecznie przejść ścieżką wzdłuż potok i zobaczyć wszystkie wodospady. Z rowerem trudno przedzierać się przez zarośla i przeskakiwać potok. Wszystko udało się wyśmienicie.



Będę teraz wrzucał ślady tras na Traseo.pl Daje bardzo duże możliwości. Można tutaj zmieniać podkłady mapy. Włączać, wyłączać profil trasy i wykres prędkościowy. Ma wiele ustawień, no i przede wszystkim. Te szpilki, to zdjęcia wraz z miejscem zrobienia. Można kliknąć i oglądać cały album. Ale najlepiej kliknąć tą ikonkę “traseo” w prawym dolnym rogu. Przekierowuje do pełnoekranowej wersji mapy. Tym samym rezygnuję chyba na stałe z bike i wander map.

W piątek miało padać i miały przejść burze. Dlatego piątek wyznaczyliśmy na jaskinie. Jest tu ich mnóstwo. Podjechaliśmy do Gombaseckiej Od naszej kwatery to prawie 20 km. Nie poszliśmy do niej, tylko od razu do Silická ľadnica To jakieś 30 minut marszu stromo w górę i potem przez las.


Pooglądaliśmy i zdecydowaliśmy, że idziemy do Domicy pieszo. (3 godziny w jedną stronę.) Zwiedzimy ją, a potem wrócimy i zobaczymy Gombasecką. Niestety po dalszej pół godzinie zawrócił nas deszcz i obietnica burzy. I bardzo dobrze. Nie zdążyliśmy dojść, zwiedzić i wrócić przed 16:00 aby zdążyć zobaczyć jeszcze Gomasecką. Ponadto patrząc na mapę po drodze w zasadzie jakieś wsie. Dotarliśmy z powrotem na parking pod jaskinią. Akurat za 20 min było wejście, a deszcz na dobre się rozpadał. Zwiedziliśmy jaskinię w cztery osoby. Nie jest jakaś wielka, ale bardzo ciekawa jaskinia. Potem podjechaliśmy do Domicy Akurat przestało padać. Ta jaskinia robi wrażenie swoją wielkością. Ogromne sale i korytarze i największa atrakcja - spływ łodziami po podziemnej rzece styks. Niestety w tym roku z uwagi na niski stan wody, a w zasadzie całkowity jej brak spływ nie jest dostępny, a tym samym niemożliwy jest dostęp do dalszych regionów jaskini. Szkoda.

Komentarze

makroman pisze…
I tak bogato! Bardzo bogato!