Tak. Nie lubię wody. Aparat fotograficzny który miałem dawno. Pierwszy dobry cyfrowy. Oczywiście wtedy to była kompaktowa agfa spadł mi kiedyś na Mięguszach w przepaść. Z narażeniem życia zszedłem w przepaść aby odzyskać zdjęcia. Przeżył upadek z dwudziestu metrów. Niestety rok później robiąc zdjęcia sztormu nad znienawidzonym morzem. Został zalany i padł. Teraz też woda dała radę mojemu stareńkiemu HTC. Awersja do wody, coś jak Alvin Stwórca Orsona S.C. No i kupiłem Galaxy S8.
Skok technologiczny jest ogromny. Jakbym patefon zmienił na odtwarzacz MP3 online. Co ciekawe chciałem ustawić na moim nju więcej internetu. tak jak mam na tablecie za 7 zł miesięcznie. A tu niespodzianka. Dzięki, temu, że mam już w tej sieci abonament od 3 lat. Teraz zniesiono mi koszt abonamentu z całych 9 zł miesięcznie na 0zł i dodatkowo dostałem 9GB internetu. Zastanawiam się na czym oni zarabiają. Zawsze twierdzę, że na plotkarach, które gadają całymi godzinami. Słusznie niech sponsorują mój abonament. S8 jestem oczarowany. Używam od tygodnia prawie i na razie nie widzę jakiś wad. Może fascynacja przesłania mi obraz. Ale w porównaniu z poprzednikiem jest to telefon doskonały. Jeszcze muszę zainstalować OZIego, choć powiem szczerze, jak teraz mam nawigację rowerową i 9GB na miesiąc co daje swobodę korzystania z google maps. Sam nie wiem czy mam taką potrzebę. Muszę też spić z samochodem, bo jeszcze tego nie zrobiłem. Brak permanentnie czasu w tym tygodniu.
W ten piątek były wielkogabarytowe śmieci i w związku z tym pakowałem resztki z remontu. Zapakowałem 20 worków parkietu i 12 resztek regipsu. Do tego cała sterta resztek boazerii i innego badziewia drewnianego niemożliwego do spalenia. Znaczy nielegalnego.
I wczoraj przyjeżdżamy z kina. Okazuje się, że wszystko zabrane. A w kinie byliśmy wyjątkowo w piątek, nie w tanią środę. Bo ostatnio wyłączyli prąd w trakcie seansu i dostaliśmy awaryjne bilety. Mogliśmy je wykorzystać na dowolny seans. Wczoraj więc poszliśmy na Alien Przymierze. Nie opisze chyba jednak tego filmu, bo nie ma co. Nudny i nadęty. Dorabianie jakiejś ideologii i filozofii do tego typu obrazów mija się z celem.
Wracając do S8 wreszcie we czwartek zrobiło się okienko pogodowe na jeden dzień. Można było w krótkich gaciach i podkoszulku pojechać na rower. Śmignęliśmy więc szybko po pracy do Dolinki Będkowskiej. Pocykałem parę zdjęć. Wstyd się przyznać ale telefonem, nie aparatem. Podobne S8 ma najlepszy aparat z istniejących na rynku telefonów. W istocie jestem pozytywnie zaskoczony. Od dawna już mam taki dylemat. Brać aparat na takie dolinkowe wycieczki czy nie. Nie chce mi się nosić/wozić lustrzanki na spacery. Potem zawsze żałuje. Oświadczam, będąc ogromnym przeciwnikiem robienia zdjęć telefonem. Dylematu już nie mam. Na takie wycieczki lustrzanki nie muszę zabierać. Wystarczy telefon w kieszeni. Oczywiście nie wyobrażam sobie nie zabrać lustrzanki na dłuższy wyjazd. Sprawdziłem też wreszcie zdjęcia sferyczne. Tak był to problem braku odpowiedniego oprogramowania, które jest dostępne z poziomu telefonu. Wtedy kamerka sferyczna ma trzy razy więcej możliwości. No i łączenie zdjęć jest idealne. Ponadto stojąc nawet kilkadziesiąt metrów od kamery mam podgląd na żywo i mogę robić zdjecie. Dzięki temu nie muszę być w kadrze. Najzabawniejsze jest łączenie telefonu z kamerką. Dotyka się kamerki telefonem i wtedy się łączy. Tak samo jak można nim płacić w sklepach. Zbliżeniowo jak kartą. Wczoraj wypróbowałem. Fajna zabawa. Zrobiłem kilka zdjęć sferycznych, a jedno wrzuciłem na google maps. Wodospad Szum w Dolinie Bedkowskiej. Można je znaleźć już a mapach googla. Trzeba odnaleźć na mapie Wodospad Szum. I ludzikiem najechać na niebieskie kółeczko na mapie. To moje dzieło. Podaje link, mam nadzieje, że działa. Swoją drogą ciekawe czy zadziała link do mojego konta przewodnika.
Skok technologiczny jest ogromny. Jakbym patefon zmienił na odtwarzacz MP3 online. Co ciekawe chciałem ustawić na moim nju więcej internetu. tak jak mam na tablecie za 7 zł miesięcznie. A tu niespodzianka. Dzięki, temu, że mam już w tej sieci abonament od 3 lat. Teraz zniesiono mi koszt abonamentu z całych 9 zł miesięcznie na 0zł i dodatkowo dostałem 9GB internetu. Zastanawiam się na czym oni zarabiają. Zawsze twierdzę, że na plotkarach, które gadają całymi godzinami. Słusznie niech sponsorują mój abonament. S8 jestem oczarowany. Używam od tygodnia prawie i na razie nie widzę jakiś wad. Może fascynacja przesłania mi obraz. Ale w porównaniu z poprzednikiem jest to telefon doskonały. Jeszcze muszę zainstalować OZIego, choć powiem szczerze, jak teraz mam nawigację rowerową i 9GB na miesiąc co daje swobodę korzystania z google maps. Sam nie wiem czy mam taką potrzebę. Muszę też spić z samochodem, bo jeszcze tego nie zrobiłem. Brak permanentnie czasu w tym tygodniu.
W ten piątek były wielkogabarytowe śmieci i w związku z tym pakowałem resztki z remontu. Zapakowałem 20 worków parkietu i 12 resztek regipsu. Do tego cała sterta resztek boazerii i innego badziewia drewnianego niemożliwego do spalenia. Znaczy nielegalnego.
I wczoraj przyjeżdżamy z kina. Okazuje się, że wszystko zabrane. A w kinie byliśmy wyjątkowo w piątek, nie w tanią środę. Bo ostatnio wyłączyli prąd w trakcie seansu i dostaliśmy awaryjne bilety. Mogliśmy je wykorzystać na dowolny seans. Wczoraj więc poszliśmy na Alien Przymierze. Nie opisze chyba jednak tego filmu, bo nie ma co. Nudny i nadęty. Dorabianie jakiejś ideologii i filozofii do tego typu obrazów mija się z celem.
Wracając do S8 wreszcie we czwartek zrobiło się okienko pogodowe na jeden dzień. Można było w krótkich gaciach i podkoszulku pojechać na rower. Śmignęliśmy więc szybko po pracy do Dolinki Będkowskiej. Pocykałem parę zdjęć. Wstyd się przyznać ale telefonem, nie aparatem. Podobne S8 ma najlepszy aparat z istniejących na rynku telefonów. W istocie jestem pozytywnie zaskoczony. Od dawna już mam taki dylemat. Brać aparat na takie dolinkowe wycieczki czy nie. Nie chce mi się nosić/wozić lustrzanki na spacery. Potem zawsze żałuje. Oświadczam, będąc ogromnym przeciwnikiem robienia zdjęć telefonem. Dylematu już nie mam. Na takie wycieczki lustrzanki nie muszę zabierać. Wystarczy telefon w kieszeni. Oczywiście nie wyobrażam sobie nie zabrać lustrzanki na dłuższy wyjazd. Sprawdziłem też wreszcie zdjęcia sferyczne. Tak był to problem braku odpowiedniego oprogramowania, które jest dostępne z poziomu telefonu. Wtedy kamerka sferyczna ma trzy razy więcej możliwości. No i łączenie zdjęć jest idealne. Ponadto stojąc nawet kilkadziesiąt metrów od kamery mam podgląd na żywo i mogę robić zdjecie. Dzięki temu nie muszę być w kadrze. Najzabawniejsze jest łączenie telefonu z kamerką. Dotyka się kamerki telefonem i wtedy się łączy. Tak samo jak można nim płacić w sklepach. Zbliżeniowo jak kartą. Wczoraj wypróbowałem. Fajna zabawa. Zrobiłem kilka zdjęć sferycznych, a jedno wrzuciłem na google maps. Wodospad Szum w Dolinie Bedkowskiej. Można je znaleźć już a mapach googla. Trzeba odnaleźć na mapie Wodospad Szum. I ludzikiem najechać na niebieskie kółeczko na mapie. To moje dzieło. Podaje link, mam nadzieje, że działa. Swoją drogą ciekawe czy zadziała link do mojego konta przewodnika.


Komentarze
Zdjęcie z g map, "chodzi" nawet na tablecie (marnym.) ale niestety nie daje się go pochwalić, zrobię to z domowego.
Też bawię się w rzewodnika lokalnego