No dobra, dawno nie było o gotowaniu, choć pisałem ostatnio, że staram się robić wspólne niedzielne obiady. Nie co tydzień, ale choć raz w miesiącu. Pisałem, że ostatnio był kurczak Tikka Masala. Jednak zapuściłem się strasznie w spisywaniu tego wszystkiego. Zapuściłem stronę internetową. Wszystko przez ten remont. Diametralnie rozbił mi ustalony porządek życia na cały rok i teraz trudno wrócić w ustalone tory. Od miesiąca mam straszną awersję do jakiejkolwiek pracy.
To nie znaczy, że jak nie spisuje recenzji książek, filmów, wycieczek czy przepisów. To tego wszystkiego nie robię. Oczywiście, że robię. Tak, może nie czytam już tak intensywnie jak w pewnym momencie. Ja w ogóle mam ciągle tak jak alkoholik takie ciągi. Jak zaczynam czytać, to przez dwa trzy lata czytam po 50 książek rocznie. W jednym roku było nawet ponad siedemdziesiąt. Czytam, czytam. Teraz średnio. W tamtym roku coś koło 30. Pewnie, że jest to 30 razy więcej niż przeciętnie w naszym kraju. Jak gotuje, to przez parę tygodni co dzień. Teraz intensywnie kręci mnie decoupage. Wznowiliśmy też chodzenie do kina. Stąd czwartkowy wpis. Aż zamówiłem w matrasie biografię i książkę o której jest film. Po ponad 20 latach małżeństwa może wreszcie się wyedukuje w tej sferze życia, a w zasadzie pożycia. Z drugiej strony, czemu to zawsze w stosunku do mężczyzny są wszelkie oczekiwania. A może to Basia powinna się dokształcić. Powiem tak nieobyczajnie. Facet ma się starać, a kobieta co? Ma tylko leżeć i ładnie pachnieć? No tak miało być o gotowaniu, a skończyło się jak zwykle - o seksie. Chcę tylko powiedzieć, że wszystko co robiłem i opisywałem. Robię nadal tyle, że nie opisuje już tak intensywnie. Może pewne wpisy nadrobię. Jedynie FB jest na bieżąco.
Powiem też, co już dawno miałem wyartykułować, że bardzo zniechęcająco działa ostatnio na mnie sama technologia. Google ciągle coś zmienia.
Najbardziej mnie zirytowało, że picasa przestał działać tak jak do tej pory. Dzięki temu, że oczywiście ja nie robię nic standardowo. Tylko ulepszam. Wszystkie dotychczasowe wklejone zdjęcia na mojej stronie google site w zasadzie przestały działać. Wcześniej, już jakiś rok temu zmienili też wszelkie mapy które tworzyłem. Oczywiście niestandardowo. Teraz staram się robić większość standardowo. Ale przecież nie będę poprawiał wstecz wszelkich wpisów. Dziś się okazało, że zmienili w mapach ikonki. Owszem są fajniejsze, ale znowu jedne mapy będą miały taki inne nowe. Już tylko czekam, aż blog przestanie mi działać. Nie będzie widać na przykład starszych wpisów. Przecież swego czasu zmieniłem sobie ręcznie szablon bloga.
Dobra, to tyle narzekania.
To nie znaczy, że jak nie spisuje recenzji książek, filmów, wycieczek czy przepisów. To tego wszystkiego nie robię. Oczywiście, że robię. Tak, może nie czytam już tak intensywnie jak w pewnym momencie. Ja w ogóle mam ciągle tak jak alkoholik takie ciągi. Jak zaczynam czytać, to przez dwa trzy lata czytam po 50 książek rocznie. W jednym roku było nawet ponad siedemdziesiąt. Czytam, czytam. Teraz średnio. W tamtym roku coś koło 30. Pewnie, że jest to 30 razy więcej niż przeciętnie w naszym kraju. Jak gotuje, to przez parę tygodni co dzień. Teraz intensywnie kręci mnie decoupage. Wznowiliśmy też chodzenie do kina. Stąd czwartkowy wpis. Aż zamówiłem w matrasie biografię i książkę o której jest film. Po ponad 20 latach małżeństwa może wreszcie się wyedukuje w tej sferze życia, a w zasadzie pożycia. Z drugiej strony, czemu to zawsze w stosunku do mężczyzny są wszelkie oczekiwania. A może to Basia powinna się dokształcić. Powiem tak nieobyczajnie. Facet ma się starać, a kobieta co? Ma tylko leżeć i ładnie pachnieć? No tak miało być o gotowaniu, a skończyło się jak zwykle - o seksie. Chcę tylko powiedzieć, że wszystko co robiłem i opisywałem. Robię nadal tyle, że nie opisuje już tak intensywnie. Może pewne wpisy nadrobię. Jedynie FB jest na bieżąco.
Powiem też, co już dawno miałem wyartykułować, że bardzo zniechęcająco działa ostatnio na mnie sama technologia. Google ciągle coś zmienia.
Najbardziej mnie zirytowało, że picasa przestał działać tak jak do tej pory. Dzięki temu, że oczywiście ja nie robię nic standardowo. Tylko ulepszam. Wszystkie dotychczasowe wklejone zdjęcia na mojej stronie google site w zasadzie przestały działać. Wcześniej, już jakiś rok temu zmienili też wszelkie mapy które tworzyłem. Oczywiście niestandardowo. Teraz staram się robić większość standardowo. Ale przecież nie będę poprawiał wstecz wszelkich wpisów. Dziś się okazało, że zmienili w mapach ikonki. Owszem są fajniejsze, ale znowu jedne mapy będą miały taki inne nowe. Już tylko czekam, aż blog przestanie mi działać. Nie będzie widać na przykład starszych wpisów. Przecież swego czasu zmieniłem sobie ręcznie szablon bloga.
Dobra, to tyle narzekania.





Komentarze
A z tym seksem..., to warto by coś radykalnie zmienić, no i myślę, że faceci otwarci są wszelkie zmiany, oby tylko kobietom się chciało. Powodzenia i nie zatracaj się tak bardzo w tej robocie - a to już nie o seksie.
Pozdrawiam ciepło z wciąż zimowego białego Supraśla :)
Pozdrawiam:)