Mróz nie odpuszcza, a że było kilka dni wolnego, to przecież nie będziemy siedzieć w domu. W piątek poszliśmy na spacer wokół Doliny Będkowskiej. Oczywiście nie chciało mi się brać aparatu. Zawsze wtedy żałuję, że nie wziąłem. Oczywiście pogoda cudna i widoki piękne. Wieczorem zadzwonił L. czy nie mamy ochoty pójść na biegówkach po Sąspowskiej. Nie wiem co mi się skojarzyło, że to dolina w Tatrach. Dopiero jak L. podał godzinę startu to coś mi przestało pasować. O 11:00 ruszamy? No to przecież dojedziemy na jakąś 13:00 Za dwie godziny będzie ciemno. Dopiero ponownie przetrawiłem nazwę. Przecież chodzi o Sąspowską w Ojcowie. Na nogach dojdziemy tam w dwie godziny. Narty pożyczyliśmy u P. Z Piwnicy pod Nietoperzem. My z Basią dojechaliśmy sobie do Czajowic i zeszliśmy czarnym do Ojcowa. Na górze -23 Na dole trochę cieplej. Ojców ma swój własny klimat. Zebrało się chyba z 10 osób. Ruszyliśmy z półgodzinnym opóźnieniem. W zasadzie wszyscy początkujący. Ja też po raz drugi na BC. Basia pierwszy raz. Początkowo chciała na butach. Wzięła jednak w końcu narty. Ruszyliśmy. Pięknie w dolince jak zawsze. Doszliśmy do Bobrów. Pod ochroną, ale to straszne szkodniki. Takie piękne, zdrowe drzewa powalone, poobgryzane. Wzdłuż całego potoku. Tam zrobiliśmy postój i powyciągali co kto miał. My mięliśmy nalewkę z czarnej porzeczki. Ktoś tam - pigwówkę. Rozgrzaliśmy się troszkę i ruszyli dalej. Potem był zjazd z górki dla odważnych. Po drodze było nawet przejście po mostku nad potokiem. Wszyscy robili zdjęcia w nadziei, że ktoś wpadnie. Niestety wszyscy przeprawili się suchą nartą. Basia mniej więcej w połowie trasy zaczęła sygnalizować, że bardzo jej się podoba chodzenie na nartach. Wygląda na to, że będę mógł zakupić narty dla niej i dla mnie bez walki. Niewykluczone, że uczynię to nawet w poniedziałek. Mam zamiar iść oddać krew i przy okazji pojadę po kilku sklepach. Potem wróciliśmy do knajpki do P. Tam był żurek i barszcz z uszkami. Oczywiście piwo i inne atrakcje. Ja musiałem jechać, więc tylko kawka.







Komentarze
Nart nie kupuję, ostatnie sezony wyleczyły mnie z takiej ochoty.