Znowu wkroczyli robotnicy. Jak tylko skułem do ostatka tynki zadzwoniłem po ekipę burzącą. Niestety ekipy trzeba zamawiać wcześniej. Tyle, że ja nie bardzo mogę sobie na to pozwolić w trakcie jakichś prac, bo nigdy nie wiem kiedy skończę jakiś etap. Czasu mam bardzo skąpo. Jak już kiedyś wyliczyłem. Średnio, zaledwie 10 godzin tygodniowo. Niestety robotnicy mieli czas dopiero za ponad tydzień. W tym czasie zacząłem robić instalacje elektryczne. Zrobiłem już wszystkie węzły elektryczne (kontakty) Pomyślałem o wszystkim - mam nadzieję. Wszędzie gdzie tylko mi przyszło do głowy podciągnąłem prąd. Nawet trójfazowy do wyspy w kuchni, choć ma tam być kuchnia gazowa. Podciągnąłem tam nawet światło i zwykły prąd od kontaktów. To samo zrobiłem na suficie nad wyspą. Udało mi się też zrobić wszystkie węzły oświetleniowe. Jest ich dziewięć. Wszystkie schodzą się w spiżarni. Mam tam płytę z rozdzielnią. Z uwagi na niskie sufity. Wszędzie będzie oświetlenie ledowe w płaskich reflektorkach 12V. W spiżarni będzie płyta ze wszystkimi kablami i transformatorami. Łatwo będzie wymienić. Te transformatorki padają co kilka lat. To samo zrobiłem na górze piętnaście lat temu i już prawie wszystkie transformatory zdążyły paść. Są wszystkie w jednym miejscu na strychu. Z tych dziewięciu węzłów będzie około 40 punktów świetlnych. Udało mi się już pociągnąć w kuchni kabelki do wszystkich punktów. No i przyszli robotnicy. Od czwartku jestem na urlopie i pilnuję aby domu nie zawalili. Już są wstawione po dwie szyny w ścianach, które będą burzone. Jutro powinni wyburzać pod nimi ściany i je spawać.
Tak to się fachowo robi. Wchodzą dwie na ścianę. Wpierw się wykuwa z jednej strony ściany, wstawia szynę, potem z drugiej. Zalewa się betonem. Burzy ściany, spawa szyny od spodu, aby się nie rozjechały. Potem zakrywa taką siatką i zarzuca tynkiem. Wycięli też już drzwi do piwnicy i kotłowni, a stare wejście do piwnicy zamurowali. Na koniec się kapnęli, że zamurowane drzwi do piwnicy otwierają się na mur i na dodatek są zamknięte na klucz, a klucz jest od drugiej strony. Na szczęście mam piłę spalinową w garażu :) We wtorek będą też robili chudą wylewkę w kuchni. Zadeklarowali też, że wszystkie docelowe wylewki zrobią przed świętami. Mnie powinno się udać skończyć wszystkie punkty świetlne w czasie jak będzie schła chuda wylewka w kuchni, tam już mam zrobione światło. Potem jeszcze przed wylaniem wylewek muszę pociągnąć rurki po brzegach ścian na ciągi komunikacyjne, poprzeciągać w nich sznurki. Zrobiłem tak na górze kiedyś i teraz jak potrzebuję jakikolwiek kabel pociągnąć gdziekolwiek, to ciągnę go przez rurkę w podłodze lub za regipsem. Cały taki system kosztuje dosłownie stówkę za materiał, a potem nie ma problemu z kablem antenowym, czy kablem do telefonu, internetu. W każdym rogu pokoju rurki się zbiegają od podłogi 20 cm i od każdego rogu pokoju. Są tam estetyczne dekielki w kolorze ściany, zwykle niewidoczne za jakimś meblem. Otwieram, przywiązuję kabelek do sznurka i ciągnę z drugiej strony pokoju. Mam tak nawet pociągnięty na górę kabelek z kotłowni do pokoju Konrada do alternatywnego sterownika. W salonie jest teraz radiowy, ale 15 lat temu takie były drogie. Po świętach powinienem zacząć robić regips. Na razie mam mocne postanowienie robić to sam. Zobaczę jak mi pójdzie.
Tak to się fachowo robi. Wchodzą dwie na ścianę. Wpierw się wykuwa z jednej strony ściany, wstawia szynę, potem z drugiej. Zalewa się betonem. Burzy ściany, spawa szyny od spodu, aby się nie rozjechały. Potem zakrywa taką siatką i zarzuca tynkiem. Wycięli też już drzwi do piwnicy i kotłowni, a stare wejście do piwnicy zamurowali. Na koniec się kapnęli, że zamurowane drzwi do piwnicy otwierają się na mur i na dodatek są zamknięte na klucz, a klucz jest od drugiej strony. Na szczęście mam piłę spalinową w garażu :) We wtorek będą też robili chudą wylewkę w kuchni. Zadeklarowali też, że wszystkie docelowe wylewki zrobią przed świętami. Mnie powinno się udać skończyć wszystkie punkty świetlne w czasie jak będzie schła chuda wylewka w kuchni, tam już mam zrobione światło. Potem jeszcze przed wylaniem wylewek muszę pociągnąć rurki po brzegach ścian na ciągi komunikacyjne, poprzeciągać w nich sznurki. Zrobiłem tak na górze kiedyś i teraz jak potrzebuję jakikolwiek kabel pociągnąć gdziekolwiek, to ciągnę go przez rurkę w podłodze lub za regipsem. Cały taki system kosztuje dosłownie stówkę za materiał, a potem nie ma problemu z kablem antenowym, czy kablem do telefonu, internetu. W każdym rogu pokoju rurki się zbiegają od podłogi 20 cm i od każdego rogu pokoju. Są tam estetyczne dekielki w kolorze ściany, zwykle niewidoczne za jakimś meblem. Otwieram, przywiązuję kabelek do sznurka i ciągnę z drugiej strony pokoju. Mam tak nawet pociągnięty na górę kabelek z kotłowni do pokoju Konrada do alternatywnego sterownika. W salonie jest teraz radiowy, ale 15 lat temu takie były drogie. Po świętach powinienem zacząć robić regips. Na razie mam mocne postanowienie robić to sam. Zobaczę jak mi pójdzie.

Komentarze