Zjawa

Po oglądnięciu Tytanika stwierdziłem, że głupi film i aktor w nim grający jest beznadziejny.
Potem zobaczyłem go w innym filmie i bardzo się zdziwiłem. Potem zachwyciłem się nim w Aviatorze A teraz widziałęm film Zjawa Nie wiem czemu ten film ma być w Polsce wyświetlany dopiero pod koniec stycznia, gdy świat widzi go już od świąt. To niesamowity film. Bardzo klimatyczny i miejscami prawie jak nawiedzony czy uduchowiony. Mimo tego, że na wskroś komercyjny. To nie niszowe, artystyczne kino. Pomimo tego film bardzo dobrze zrobiony, a rola Dicaprio, kolejna genialna. Film trwa 2 i pół godziny. Ogląda się go jednak ani na chwilę nie spozierając na zegarek. Odnosi się wrażenie, że niektóre sceny rozgrywają się jakby we śnie. W jednej z pierwszych scen odniosłem wrażenie, mimo zewsząd padających strzał, że śniącemu nic nie grozi. Jest w tym śnie obserwatorem, jest nietykalny. Bohater w filmie raz umiera, sam tak mówi. Zostaje pochowany, a potem wstaje z martwych, aby się zemścić, ale zemsta należy do Boga.

Komentarze

makroman pisze…
Czytałem o tym filmie jakieś pół rojku temu - zapowiada się świetnie. Zobaczę na pewno.