Do gleby

Dziś w Futura wypatrzyłem samotnie siedzącą piękną, zgrabną, szczupłą, dojrzałą kobietę. Siedziała sama na ławce i zajadała wielkie kremowo-czekoladowe ciastko. Jej mina wyrażała: "a mam to gdzieś" Tak, to jest nagroda. Założę się, że to ciastko, zapewne pierwsze i jedyne w tym miesiącu smakuje sto razy bardziej niż dziesiąte w tym tygodniu. Ale nie o tym chciałem. Praca jak zwykle wre. Ciągle mnie pewne osoby pytają skąd na to biorę czas. Nieodmiennie, złośliwie odpowiadam - bo nie oglądam telewizji.

Choć oglądam :) Tak, w sobotę, poszedłem z Basią na 17 km spacer. Wcześniej odkurzyłem i umyłem na mokro podłogi, Basia w tym czasie umyła łazienkę. Potem ponad 2 godziny kułem wylewkę na dole w kuchni, potem obejrzeliśmy: "Diabeł ubiera się u Prady". Potem zrobiłem wołowinę po burgundzku, a na koniec usiadłem z lampką wina i jeszcze pół godziny poczytałem "Fynf und cfancyś". Da się? Da! No i właściwie o tym kuciu chciałem. Zacząłem kuć wreszcie przedpokój. Tam są takie płytki typu lastriko. Okazało się, że pod płytkami jest około 10 cm chudej zaprawy. Kruszy się w rękach. Załamałem się, bo to oznacza, że kuchnia i łazienka będzie o jakiś 10 cm wyżej. Po prostu usiadłem i zachciało mi się płakać. Ale doszedłem w końcu z tym kuciem do kuchni. Wywaliłem drzwi z futryny i wkurzony przypieprzyłem "barbórką" w podłogę. To taki pięciokilowy młot. Jakież moje zdziwienie było, jak okazało się, że wylewka ma tu właśnie około 10 cm. Poszedłem w takim razie do łazienki i też walnąłem. Pękło. Pod spodem piach. Poszedłem do pralni, dawnej spiżarki.

Jeb… To samo. Zacząłem z ciekawości kuć w kuchni. Skułem tak kilka płytek. Zresztą dość łatwo. Barbórka ma moc. Pomyślałem, a dlaczego nie? Chce mieć równie poziomy. Co więcej okazało się, że jedynie w przedpokoju jest izolacja z papy pod wylewką. Gdzie indziej jedynie piach i pięć centymetrów niżej gleba. Postanowiłem skuć do gleby wszystko. Zrobić izolację z prawdziwego zdarzenia. Prawdopodobnie styropian podłogowy i równą wylewkę. Jak robić, to porządnie. Owszem, może trochę więcej to wyjdzie, ale będzie równo i tak jak ma być. I tak w łazience musieli by najprawdopodobniej skuć do gleby aby wyrównać do ogrzewania podłogowego. No i nie będzie grzało gleby, tylko podłogę.

Komentarze

makroman pisze…
marnie z tą izolacją u mnie samej pospóły jest miejscami ponad metr, a potem jeszcze ślepa wylewka folia, wylewka z siatką żelazną, styropian i dopiero samopoziomująca. I tak uważam że mogło by być to wszystko lepiej izolowane, ale już nie miałem funduszy na legary.

Fakt nie oglądasz TV masz czas na życie... na ekranach powinien przesuwać się taki paseczek - "oglądanie albo życie wybór należy do ciebie"...