Remont czas zacząć

Jak już wspominałem. Konrad zadeklarował chęć zamieszkania czasowego na dole. Dom został zbudowany około 40 lat temu. Parter miał być przeznaczony na pomieszczenia gospodarcze. Nie miał być zamieszkany. Stąd niskie pomieszczenia około 210 cm. W ostatnim momencie teść zmienił zdanie i przystosował dół do zamieszkania. W efekcie teściowie tam zamieszkali, a my dostaliśmy górę do dyspozycji. Około 15 lat temu zrobiłem generalny remont góry. Był to totalny remont. Wszystko, Ogrzewanie, hydraulika, elektryka, cała stolarka okienno drzwiowa. Wylewki, podłogi. Ściany i sufity z suchych tynków. Do tego elewacja dach, a nawet ogród, który do dziś organizuje. Decyzja była spowodowana śmiercią teścia i chorobą teściowej.

Zamiast kupować mieszkanie, czy budować oddzielny dom postanowiliśmy zostać i zaopiekować się mamą Basi. W zasadzie nie żałuję tej decyzji. Teraz decyzja o remoncie całego dołu jest spowodowana Konradem, ale od dłuższego czasu miałem na to ochotę. Będzie to też generalny remont, ale raczej skromny finansowo. Nie chcę tam inwestować z wielu powodów. Raczej zdecydujemy się na tańsze materiały, meble czy osprzęt. No i przede wszystkim większość prac wykonam sam. Dla satysfakcji i z powodów finansowych. Nie chcę tam wydawać większych pieniędzy, bo Konrad deklaruje chęć mieszkanie najwyżej trzy lata. A nam dół nie jest potrzebny. W jakichś dalekich planach było wynajmowanie turystom, ale Basia obcych po tygodniu pobytu by zabiła. Tak więc raczej będzie to gościnny dół. Znajomi będą mogli zostać, czy przyjechać na kilka dni. A być może będzie to też w przyszłości nasza zimowa czy tańsza siedziba. Różnie w życiu bywa. Nie wykluczone też, że Konrad dłużej zabawi. Jednym słowem, czysto schludnie, i tanio.

Wczoraj zacząłem burzenie :) Staram się robić dokumentację fotograficzną. Pierwsze zdjęcia jak to wyglądało. Dziś zerwałem całą boazerię z przedpokoju i klatki schodowej. Załamany jestem krzywymi ścianami, ale czekała na mnie taka niespodzianka. Basia pamięta, że ja to umieściłem jako kapsułę czasu jak ponad 20 lat temu na prośbę teścia kładłem tam boazerię.

Komentarze

makroman pisze…
Przyziemie całkiem jak u moich dziadków (ale bardziej mieszkalne) - tak się wtedy budowało.
najbardziej w remontach nie lubię... zaczynać, potem już idzie samo.