Pracuję jak oszalały. Wracam z pracy około 16:00, odpoczywam do 17:00. W tym czasie coś tam sporzywając. Nie mam czasu nic ugotować. Basia swoim zwyczajem gotuje raz, dwa w tygodniu. Zresztą też przychodzi około 16:00 więc nie doczekałbym się na obiad. Potem idę burzyć łazienkę. Nie sądziłem, że to będzie taki horror. Okazało się, że ściana miedzy kuchnią i łazienką jest tak krzywa, że aby ją wyprostować. Zarzucono ją klejem, potem wyrównano kolejną warstwą kleju, następnie na to położono kolejną warstwę kleju i przyklejono płytki. Dwa dni zeszło mi na skuwanie tej ściany. Postanowiłem jej nie burzyć. I tak do tej łazienki po przesunięciu tej ściany nic więcej nie wejdzie. Nie ma sensu dokładać sobie roboty. W tej chwili skułem już wszystkie ściany. Została mi jedynie podłoga. Okazało się też, że po rozmowie z fachowcami nie można zamontować drugiego pieca. Drugi piec do ciepłej wody miał być z tego powodu, że mamy małe ciśnienie wody i odkręcenie ciepłej na dole powoduje drastyczny spadek ciśnienia na górze. Niestety nie ma komina w tej łazience na dole, a zamontowanie drugiego pieca w kotłownie nie wchodzi w grę. Trzeba by kupić tak zwany turbo piec, który wyrzuca spaliny za ścianę nie do komina. Ale taki kosztuje prawie trzy tysiące. Zresztą przy takim ciśnieniu będą problemy z załączaniem go. Z tych wszystkich powodów zdecydowałem się na zrobienie hydrofora w domu co raz na zawsze rozwiąże wszelkie problemy z ciśnieniem wody.
Wreszcie na górze zacznie rozsądnie działać hydromasaż w prysznicu. Na dole też chce zamontować kabinę z hydromasażem. Problem polega na tym, ze takie kabiny są wysokie i mają od góry podłączenie do deszczownicy. Znalazłem doskonałą kabinę o wysokości 215, wysokość na dole jest 230 w tym miejscu łazienki po skuciu płytek i pozbyciu się tynku z sufitu. Niestety 215 to kłamstwo. Mimo tego że napisano, że to całkowita wysokość kabiny. Potrzeba jeszcze co najmniej 10 cm na podłączenie od góry. Muszę skonsultować to z fachowcami, czy będą w stanie zamontować przy takim ograniczeniu. Jeśli będę chciał kupić zwykłą kabinę, brodzik i baterię, to cena wychodzi drożej niż ta z hydromasażem. Zależy mi bardzo na cięciu kosztów na dole. Postanowiłem zrobić cały remont z bieżących dochodów nie naruszając oszczędności. Dlatego większość prac wykonuje sam. Mam na cały remont niecały rok. Nie wiem czy czasowo i finansowo to możliwe, ale zobaczymy. Lubię takie wyzwania. Konrad ma teraz spore dochody, on ma tam mieszkać. Wszelkie zakupy ponad moje założenia będzie musiał sobie dofinansować. Jeśli ja wybiorę umywalkę za 300 zł a on będzie chciał za 500, to będzie musiał te dwieście dopłacić. Nie mam zamiaru oczywiście kupować najtańszych rzeczy tylko rozsądne. Mam dość wysokie poczucie estetyki i nie potrafię kupić czegoś co mi się nie podoba. Wczoraj zakupiłem już kibelek ze stelażem i podtynkową spłuczką. Będę chciał wykuć ścianę i schować całą spłuczkę. Wracając do rozpiski czasowej mojego dnia, to kończę kuć około 20:00, spłukuję się pobieżnie z kurzu i pyłu. i idziemy z Basią na spacer. Potem prysznic i do spania. Basia oczywiście wczoraj już mnie opieprzyła, że wszędzie się kurzy od tego kucia. Przecież na złość jej robię remont. Wszelkie przejścia pozasłaniałem folią co powiem szczerze trochę mi utrudnia pracę. Po skończeniu kucia dokładnie zamiatam korytarz i klatkę na dole. potem myję mopem. Zajmuje mi to dodatkowe 15 minut. Dodatkowo Basia chciała abym upiekł jej ciasto, bo zaprosiła koleżanki na imieniny. No po prostu wczoraj mi ręce opadły.
Wreszcie na górze zacznie rozsądnie działać hydromasaż w prysznicu. Na dole też chce zamontować kabinę z hydromasażem. Problem polega na tym, ze takie kabiny są wysokie i mają od góry podłączenie do deszczownicy. Znalazłem doskonałą kabinę o wysokości 215, wysokość na dole jest 230 w tym miejscu łazienki po skuciu płytek i pozbyciu się tynku z sufitu. Niestety 215 to kłamstwo. Mimo tego że napisano, że to całkowita wysokość kabiny. Potrzeba jeszcze co najmniej 10 cm na podłączenie od góry. Muszę skonsultować to z fachowcami, czy będą w stanie zamontować przy takim ograniczeniu. Jeśli będę chciał kupić zwykłą kabinę, brodzik i baterię, to cena wychodzi drożej niż ta z hydromasażem. Zależy mi bardzo na cięciu kosztów na dole. Postanowiłem zrobić cały remont z bieżących dochodów nie naruszając oszczędności. Dlatego większość prac wykonuje sam. Mam na cały remont niecały rok. Nie wiem czy czasowo i finansowo to możliwe, ale zobaczymy. Lubię takie wyzwania. Konrad ma teraz spore dochody, on ma tam mieszkać. Wszelkie zakupy ponad moje założenia będzie musiał sobie dofinansować. Jeśli ja wybiorę umywalkę za 300 zł a on będzie chciał za 500, to będzie musiał te dwieście dopłacić. Nie mam zamiaru oczywiście kupować najtańszych rzeczy tylko rozsądne. Mam dość wysokie poczucie estetyki i nie potrafię kupić czegoś co mi się nie podoba. Wczoraj zakupiłem już kibelek ze stelażem i podtynkową spłuczką. Będę chciał wykuć ścianę i schować całą spłuczkę. Wracając do rozpiski czasowej mojego dnia, to kończę kuć około 20:00, spłukuję się pobieżnie z kurzu i pyłu. i idziemy z Basią na spacer. Potem prysznic i do spania. Basia oczywiście wczoraj już mnie opieprzyła, że wszędzie się kurzy od tego kucia. Przecież na złość jej robię remont. Wszelkie przejścia pozasłaniałem folią co powiem szczerze trochę mi utrudnia pracę. Po skończeniu kucia dokładnie zamiatam korytarz i klatkę na dole. potem myję mopem. Zajmuje mi to dodatkowe 15 minut. Dodatkowo Basia chciała abym upiekł jej ciasto, bo zaprosiła koleżanki na imieniny. No po prostu wczoraj mi ręce opadły.

Komentarze