Jaskinia i nowe ścieżki

Dziś z rana paskudna pogoda, no to pojechałem zwiedzać jaskinie. Około 14:00 wyszło jednak słońce. Ruszyłem nakręcić trochę materiału z koła na ścieżkach. Kamera zamontowana na amortyzatorze. Chciałem tym razem sprawdzić Tajemny i Mramorowy. To też czerwone trasy, tu jak na nartach, kolor oddaje skalę trudności. Pojechałem też Wales - Czarna. O ile SuperFlow jest ładnie wyprofilowany i pomyślany do szybkiej i bardzo szybkiej jazdy, to ten na mapie oznaczony trupią czaszką i wykrzyknikami. To te są wolne, ale wymagają doskonałego opanowania roweru i dobrej techniki jazdy, są bardzo trudne technicznie. Jedzie się cały czas po płytach i kamieniach skalnych. Okropnie potem wszystko boli. Zaintrygowały mnie też oznaczenia na trasie "Start 1, 2 i 3" Pojechałem na "Start 1" Okazało się, że to trasa z niedzielnych zawodów. Wjeżdża się na sam szczyt góry. 960 m i potem na krechę przez las w dół ponad 200 m. Matko! Są ludzie, którzy tam się ścigali. Ja tam o życie walczyłem. Żadne nagranie wideo tego nie pokaże. Potem jeszcze pojechałem Start 2. Kosmos po prostu. Nie wiem czy jutro się z łóżka zwlekę

A tutaj mapka Rychlebskich stezek

Komentarze

makroman pisze…
A co by to za przygody były, jak by nazajutrz nie bolało? ;-)