Pada śnieg...

... i jest półtorej stopnia powyżej zera. A miało być tak pięknie. Miałem wziąć urlop i pójść na przełęcz Szpiglas na ski-toury. Ale byłby fajny filmik ze zjazdu. Jedzie się długo i łagodnie. No może nie od samego początku. Mogłem też na rower pojechać, a planów mnóstwo. W tym roku zamierzam eksplorować Słowację. Głównie Niżne Tatry, Wielką i Małą Fatrę. Niekoniecznie rowerowo. Ale w planach jest wjechanie na rowerze na Kralową Holę na 1942 m.n.p.m i to z Basią. Na szczyt prowadzi asfaltowa droga. To Słowacja, a nie Polska, tam Tatrów mają od groma. Można jeździć po nich rowerem legalnie. Oczywiście też mam zamiar zrobić Wielką i Małą pętlę Bieszczadzką. Oj ciągnie mnie strasznie na Ukrainę. Może zdołam namówić kogoś na jazdę.

Z bardziej stacjonarnych rzeczy - zrobiłem kolejną szafkę na buty i posprzątałem strych po tych pracach. Zacząłem prace ogrodowe i przestałem.Zdążyłem obciąć parę konarów i leżą sobie. Mokną na deszczu.

Komentarze

Bożena pisze…
kiedy Ty odpoczywasz? :))))
Nomad pisze…
No... na przykład przy robieniu takich szafek na buty :)
eldka pisze…
Ładne te szafeczki:)