Ciurka z żyły.

Pojechałem dziś krew oddać. Te lekarki coraz młodsze, albo ja coraz starszy. Jakby nie ten biały fartuszek, to chyba bym nie oddał z powodu wysokiego ciśnienia. Ale wszystkie parametry w normie, wręcz wzorcowe. Hemoglobina super. Trochę się obawiałem o wyniki. Wczoraj przejechałem prawie 70 na rowerze. A ostatni tydzień też był bardzo intensywny. Widać jednak, że to na plus wychodzi. Byłem tam o 7:00 rano. oddałem jako drugi. Zaraz po ósmej byłem wolny. Rzadko ostatnio się zdarzało abym ten dzień mógł spożytkować dla siebie. Zwykle coś załatwiałem. Dziś jednak Basia w pracy, Konrad zaraz jedzie na uczelnie, potem na ściankę. Jestem sam i wolny co najmniej do 15:30. Luzik. Zaraz chyba się zabiorę za robienie szafki na buty. Coraz cieplej, to można już coś pomajstrować na strychu.

Komentarze

ja.online pisze…
Dobra hemoglobina to wynik ruchu;)

Ja jutro na kompleksowe wyniki.
makroman pisze…
Tez ostatnio na rowerze ostro śmigam - dobierałem sobie siodełko, ze sportowego zrezygnowałem po dwudziestu kilometrach (tym bardziej ze opony dobiłem na twardo), pozostanę przy siodełkach turystycznych. Dopieściłem sobie tez hamulce.