Popijamy sobie poranną kawkę, aż tu nagle jak nie pierdyknie. A poniżej dowód z portalu burzowego. Te dwie żółte kropki, to trafienia piorunów pod samymi Krzeszowicami.
Miałem podobnie kilka lat temu, zima, i NIC nie wskazywało że za chwile pierdyknie grom - a pierdyknął i to opodal mnie, bo byłem na "Marcince", a potem rozpętała się zawieja śnieżna i ... kolejne pioruny - jeszcze czegoś takiego nie widziałem!
Komentarze
Uściski i wszystkiego najlepszego w nowym 2015 roku !!!