Wreszcie skończyłem pisać w pracy wielki projekt. Ponad miesiąc to trwało i było strasznie skomplikowane. Głównie dlatego, że musiałem przebudowywać istniejące algorytmy. Musiałem się w nie wpasować starając nie zepsuć tego co już jest. Jeśli mógłbym pisać zupełnie od podstaw, pewne rzeczy byłyby znacznie łatwiejsze. Ale ja zawsze wybieram sobie trudniejszą drogę. Jednak taką, która w przyszłości zaowocuje profitami. Nie jestem po prostu leniwym i wolę się zmęczyć na początku, aby potem mieć z tego korzyści. W tej chwili już stabilizuję, a mam na to dosłownie trzy tygodnie. Z tego powodu nie poszedłem oddać krwi, a już najwyższy czas.
Prawdopodobnie pójdę w następnym tygodniu jak sobie poradzę trochę ze stabilizacją. Z tego też powodu znowu zacząłem zostawać w pracy - to źle. W piątek mam prezentację tego co zrobiłem. Musi wszystko działać na błysk.
Jak ostatnio byliśmy u kuzynki, jadłem u niej takie fajne sakiewki w cieście francuskim z zapiekaną mozzarellą. Bardzo mi zasmakowały i postanowiłem zrobić sam. Co prawda nie wyszły tak ładnie fachowo zalepione, ale smak przedni. Po raz trzeci z rzędu zrobiłem błota missisipi - takie ciasto. Schowałem po zrobieniu. Ostatnie dwa razy jak zrobiłem, zanim wystygło aby dało się położyć nań bitą śmietanę. Połowę mi zeżarli. Tym razem dodałem też do masy banana i kandyzowane skórki. Z bitą śmietaną jest wspaniałe, a i banan spowodował, że masa jest bardziej aksamitna.
Prawdopodobnie pójdę w następnym tygodniu jak sobie poradzę trochę ze stabilizacją. Z tego też powodu znowu zacząłem zostawać w pracy - to źle. W piątek mam prezentację tego co zrobiłem. Musi wszystko działać na błysk.
Jak ostatnio byliśmy u kuzynki, jadłem u niej takie fajne sakiewki w cieście francuskim z zapiekaną mozzarellą. Bardzo mi zasmakowały i postanowiłem zrobić sam. Co prawda nie wyszły tak ładnie fachowo zalepione, ale smak przedni. Po raz trzeci z rzędu zrobiłem błota missisipi - takie ciasto. Schowałem po zrobieniu. Ostatnie dwa razy jak zrobiłem, zanim wystygło aby dało się położyć nań bitą śmietanę. Połowę mi zeżarli. Tym razem dodałem też do masy banana i kandyzowane skórki. Z bitą śmietaną jest wspaniałe, a i banan spowodował, że masa jest bardziej aksamitna.

Komentarze