Niewiedza

Tak się starałem aby w tej mojej budowie zrobić standardowy równiutki otwór w murze na drzwi. No i po co jak teraz zdecydowałem się na drzwi metalowe. Techniczne. One mają inne standardy. Ościeżnica jest znacznie węższa. Ale drzwi warte tego aby się teraz dodatkowo napracować. Są tanie i metalowe. Dodatkowo kąt otwarcia mają 180 stopni. Tak wiem, w zasadzie każde mają taki kąt otwarcia. Ale te są idealne do zamontowania dokładnie równiutko z murem. Drewnianą ościeżnice raczej montował bym cofniętą w głąb. Na metalową i metalowe drzwi może sobie padać deszcz. Są ocynkowane, ocieplone i mają uszczelki. Dodatkowo je zapewne pomaluje. Niestety pozostaje mi z każdej strony jakieś 3.5 cm luzu, dla pianki trochę dużo. Ale wpadłem na pomysł, że wykorzystam paski tej płyty, która poszła na półki. Będzie idealnie. Dodatkowo łatwo się będzie montowało do tego ościeżnice Paski mają co najmniej 20 cm szerokości. Trochę więcej pracy ale co tam. Drzwi już przyjechały. Dokupiłem klamkę, zamek, kotwy. Ale okazało się. Moja niewiedza, że do kotw potrzebne są jeszcze specjalne śruby. Ani przy drzwiach, ani przy kotwach ich nie ma. A miałem nadzieję, że jutro prosto z pracy przyjadę i zacznę je montować. Niestety muszę jeszcze wstąpić do marketu budowlanego. Przeszukałem zapasy, ale nie mam takich śrub. Wczoraj montowałem tą ościeżnicę, bo trzeba ją złożyć, sprawdzić przed zamontowaniem. Zmarzłem okropnie. Do tego w naszych okolicach mglisto od tygodnia.

Komentarze