Niemcy niechluje, a Czesi nienormalni

Wczoraj dla odmiany znowu rowerek. Tym razem postanowiliśmy pojechać ścieżką rowerową w głąb Niemiec. Te ścieżki rowerowe są niesamowite.

W zasadzie całe wyasfaltowane lub dobrze ubity drobny kamyczek. Jedzie się rewelacyjnie. Praktycznie wszędzie płasko. Prawie cały czas wzdłuż strumieni. Jechaliśmy do Bad Schandau, ale w pewnym momencie zjechaliśmy na drogę i zmieniliśmy plany. W Czechach ścieżki rowerowe mają swoje numery z opisem gdzie prowadzą. Są doskonale oznakowane. W Niemczech wszystkie mają jedną nazwę “ścieżka rowerowa” Dodatkowo są co prawda opisy, których próżno by szukać na mapie.

Usiedliśmy sobie jak się potem okazało na przystanku tramwajowym. Nie zauważyliśmy torów i wielkim zaskoczeniem było jak podjechał tramwaj. Posililiśmy się i napili i okazało się, że nie ma żadnego kosza na śmieci. Nie podobają mi się Niemcy. Same tłuściochy z psami na szlaku. Wyglądają jak obdartusy. Wszystkim przydałby się fryzjer. Drogą zaczęliśmy objeżdżać park aby w pobliżu Czeskiej granicy wjechać znowu w wąwozy skalne. Gdy wyjechaliśmy w końcu z lasu natrafiliśmy na bardzo urokliwe miejsce gdzie Basia złapała diabła za rogi. Potem jeszcze z domu poszliśmy na mały spacer. Czesi są nienormalni, aż dziw bierze, że wśród turystów nie ma ofiar. Ze ścieżki był punkt widokowy.

Okazało się, że do skały przystawiono zwykłą drabinę i dalej trzeba się wspinać szczeliną skalną aż na sam szczyt. Brak jakichkolwiek zabezpieczeń tak podczas wspinaczki jak i na szczycie.

Route 2 741 310 - powered by www.bikemap.net

Komentarze

eldka pisze…
jedno zdanie o nienormalności mi się bardzo podoba:)
makroman pisze…
Zapewne jest w tym głębsza logika - wspina się tylko ten co umie.

U nas pewnie by nie wypaliło - bo wspinali by się głównie ci którzy nie umieją ale są po kilku piwach - jak dla mnie nic złego - selekcja naturalna - ale media podniosły by skowyt i pewnie szlak by trzeba było zamknąć.

ps - też rzeźby fajne są!