Jak nie urok to sraczka.

Drugi dzień pogoda nadal niezadowalająca. Pochmurno i okropnie lepko. Czujemy się trochę jak w lesie deszczowym, czy amazońskiej dżungli. Dziś wybraliśmy się na rower. Chcieliśmy przejechać się wzdłuż Łaby. Jest ścieżka rowerowa z jednej i drugiej strony. Celem był Bastei. To takie pozostałości zamku na szczytach skał. Piękne, ale ludzi tłum. Aby tam dojechać Łabą. Trzeba przekraczać kilkakrotnie rzekę promem. My jednak wybraliśmy trochę inną drogę. Okrężną. Potem jedynie z ciekawości przeprawiliśmy się promem na drugą stroną. Promem przy samym Bastei. Z rowerami dwie osoby 2.8 euro. Ciekawostką i zaskoczeniem było to, że prom zaczął się przeprawiać i nagle zawrócił. Płynął statek i musiał go przepuścić. Statek był widoczny znacznie wcześniej. Dodatkowo wrócił po kolejną grupę ludzi zbierających się na nabrzeżu. A Niemcy podobno tak zorganizowani. Ten prom był wielki, zabiera ponad trzysta osób. Inne są małe i na pewno tańsze. O ile pamiętam w Świnoujściu promy są za darmo. W ogóle Niemcy to jakieś takie niechluje i kobiety brzydkie, zaniedbane. Spotkaliśmy jedną ładną - była azjatką.

Pogoda taka sobie, to i zdjęcia niespecjalne i mało. Dopiero jak zaczęliśmy wracać trochę niebo się poprawiło. Łącznie z chodzeniem po murach zrobiliśmy 75 km.

Oczywiście nigdy nie może być komfortowo. Równowaga we wszechświecie musi być zachowana. Okazało się, że kamera, ta sportowa nie wyłącza się. Wszystko co z jazdy kręciłem nie zapisało się. W domu sformatowałem kartę i przeinstalowałem oprogramowanie kamery. Wygląda na to, że pomogło, ale zobaczymy na kolejnym rowerku. Dodatkowo nie zabrałem papierowej mapy i w połowie drogi padł mi telefon. Oczywiście tablet zostawiłem na kwaterze. Załamałem się, bo zostaliśmy bez map. A do Bastei trochę się kluczy. Zacząłem kombinować i wykombinowałem, że w zasadzie wszystko działa. Nie aktywuje się jedynie nakładka interfejsowa i nie działa aplikacja telefon. O dziwo odbieram SMS-y i dane cyfrowe. Nie jestem w stanie tylko wybrać numeru. Prawdopodobnie popieprzyło się coś z oprogramowaniem i wystarczy zresetować go. Został goły Win CE Na wszelki wypadek poczekam aż wrócimy. Twardy reset wykasuje pamięć. Musiałbym wszystko instalować na nowo. Nie chcę ryzykować utraty map. Dzwonić możemy z Basi telefonu.

Route 2 736 423 - powered by www.bikemap.net

Komentarze

makroman pisze…
Niekoniecznie to musieli być Niemcy... Ale fakt Azjatki ładniejsze.
Mi tez ostatnio tablet padł - zrobiłem twardy reset, byłem w domu więc w ciągu godziny spersonalizowałem go jak trzeba.

Miejsce niesamowite - zapiszę do odwiedzenia.