Zacząłem budowę szopy na narzędzia. W zasadzie to taki mały domek gospodarczy. Będzie miał 15 metrów kwadratowych. Wysokość tak, aby w ścianie można było wstawić drzwi. Powiedzmy na 10 pustaków. Potem w miarę niski dach. W tej chwili słupy narożne już stoją. Konrad przesegregował pustaki.
Mają ponad 10 lat i niektóre się rozleciały. Niestety jest straszny upał i dopiero około 18:00 można coś robić, więc idzie jak krew z nosa. Zresztą zwykle po południu pada. Przed chwilą była apokalipsa. U sąsiada na podwórku wybiło źródło. To takie zjawiska krasowe w okolicy. Spłynął mu cały podjazd na ulicę. Sprzątał jak przyjechałem. Zaoferowałem mu gruz do zasypania dziury.
Najgorsze jest to, że mam kosiarkę w naprawie od ponad tygodnia i wygląda na to, że nie ma szans przed naszym wyjazdem skosić. Sad chyba zostawię do jesieni i skoszę traktorem wraz z polem. Zostały mi dwa dni, nawet jeśli jutro byłaby kosiarka. Raczej nie zdążę. Zresztą jutro przyjeżdżają znajomi z Paryża.
Miałem też rower w naprawie. Puściły szprychy i trzeba było oddać koło do centrowania.
A na koniec, bo i tak czasu brak. Zapowiadałem już kilka postów temu, że przygotowałem dla Basi prezent na 25 lecie ślubu. Na razie zdjęcia z kulis tego prezentu. Efekt dopiero po naszym przyjeździe.
Mają ponad 10 lat i niektóre się rozleciały. Niestety jest straszny upał i dopiero około 18:00 można coś robić, więc idzie jak krew z nosa. Zresztą zwykle po południu pada. Przed chwilą była apokalipsa. U sąsiada na podwórku wybiło źródło. To takie zjawiska krasowe w okolicy. Spłynął mu cały podjazd na ulicę. Sprzątał jak przyjechałem. Zaoferowałem mu gruz do zasypania dziury.
Najgorsze jest to, że mam kosiarkę w naprawie od ponad tygodnia i wygląda na to, że nie ma szans przed naszym wyjazdem skosić. Sad chyba zostawię do jesieni i skoszę traktorem wraz z polem. Zostały mi dwa dni, nawet jeśli jutro byłaby kosiarka. Raczej nie zdążę. Zresztą jutro przyjeżdżają znajomi z Paryża.
Miałem też rower w naprawie. Puściły szprychy i trzeba było oddać koło do centrowania.
A na koniec, bo i tak czasu brak. Zapowiadałem już kilka postów temu, że przygotowałem dla Basi prezent na 25 lecie ślubu. Na razie zdjęcia z kulis tego prezentu. Efekt dopiero po naszym przyjeździe.




Komentarze