Wczoraj wybraliśmy się z wizytą do mojej koleżanki kawowej. Mieszka w tej okolicy w której ja się urodziłem i mieszkałem pierwszych dziewięć lat. Są to okolice Wieliczki. Pojechaliśmy wcześniej z myślą o spacerze po Wieliczce. Chciałem Basi pokazać moje wspomnienia z dzieciństwa. Z wczesnego dzieciństwa. Mimo fatalnej pogody spędziliśmy tam ponad dwie godziny. Muszę przyznać, że jestem zawiedziony. Taka miejscowość jak Wieliczka z taką liczbą turystów mogłaby zadbać o czystość na ulicach. Nie tylko w bezpośredniej okolicy kopalni czy rynku. Zafascynowało mnie natomiast jedno miejsce. Dawna stacja Wieliczka Rynek. Teraz tam już pociąg nie jeździ. Stację przesunięto dosłownie 100 m. W miejscu dawnej stoi szereg rzeźb. Bardzo mi się podobała ta ekspozycja. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Te rzeźby żyją i starzeją się. Część jest wystawiona na działanie pogody. Rdzewieją i rozpadną się z czasem. To doskonały pomysł. Mam nadzieję, że zamierzony. Nie są tylko do oglądania co widać na zdjęciach.
Wracając do kawowej koleżanki. Ma piękny dom, urządzony bardzo gustownie i ze smakiem. Ogromnie mi się podobało. Początkowo obawiałem się trochę tej wizyty. Co innego pogadać na kawie przez 5 min, a co innego przez kilka godzin. Ale wizyta była bardzo udana. Teraz czas na rewizytę. Ale to już po świętach i naszym wypadzie majowym. Planuję przegląd samochodu po świętach 26-tego. Jadę z rana na 8:00 do Sącza, a potem dalej do Magurskiego parku na sobotę - niedzielę. Tym razem sam pośmigać na rowerze. Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Mam trzy wolne miejsca w samochodzie i dwa miejsca na bagażniku rowerowym. Na fejsie muszę napisać ogłoszenie, może ktoś się załapie i zasponsoruje częściowo przejazd. Jeszcze jedno, jak widać od pewnego czasu. Zmieniłem format zdjęć. Raczej już tak pozostanie mam jedynie nadzieję, że polepszy się jakość.
Wracając do kawowej koleżanki. Ma piękny dom, urządzony bardzo gustownie i ze smakiem. Ogromnie mi się podobało. Początkowo obawiałem się trochę tej wizyty. Co innego pogadać na kawie przez 5 min, a co innego przez kilka godzin. Ale wizyta była bardzo udana. Teraz czas na rewizytę. Ale to już po świętach i naszym wypadzie majowym. Planuję przegląd samochodu po świętach 26-tego. Jadę z rana na 8:00 do Sącza, a potem dalej do Magurskiego parku na sobotę - niedzielę. Tym razem sam pośmigać na rowerze. Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Mam trzy wolne miejsca w samochodzie i dwa miejsca na bagażniku rowerowym. Na fejsie muszę napisać ogłoszenie, może ktoś się załapie i zasponsoruje częściowo przejazd. Jeszcze jedno, jak widać od pewnego czasu. Zmieniłem format zdjęć. Raczej już tak pozostanie mam jedynie nadzieję, że polepszy się jakość.
Route 2 555 553 - powered by www.wandermap.net
Komentarze