O ile Magura pieszo mnie rozczarowała, to rowerowo mnie zachwyciła. Zrobiłem przegląd samochodu. Trwał trochę dłużej. Pojeździliśmy sobie dzięki temu po Sączu. W sumie ponad 30 km. Niestety w deszczu. Wybrał się ze mną Tomek. Tomek to kawał chłopa. Wysoki i ma trochę nadwagi. Wziął się za siebie jednak. Intensywnie biega, chodzi i jeździ na rowerze. Traci 4 kg miesięcznie. Dotrzymywał mi kroku. Pewnie, że czasami prowadził rower. Mnie to nie przeszkadzało. To była wycieczka. Dojechaliśmy do Krempna na 13:00. Tam nie padało, pogoda taka sobie. Niby mieliśmy jeździć po asfaltach, ale mnie zawsze ciągnie po przełajach. Pojechaliśmy szlakiem rowerowym. Okazało się, że ten szlak prowadzi przez mokradła. Kilkakrotne przeprawy przez rzekę. Żadnych kładek. Nieprzejezdne. Próbowaliśmy przejeżdżać, ale dno usiane dużymi ostrymi kamieniami. Po dwóch nieudanych przejazdach już nawet nie próbowaliśmy. Nawet nie zdejmując butów brodziliśmy w wodzie. Mokradła straszne. Zjeżdżając z góry po łąkach koła zapadały się w grzęzawiskach. W takim terenie złapałem gumę.
Drugi dzień pojechaliśmy w przeciwnym kierunku. Zdobyliśmy rowerowo Magurę. 822 m.n.p.m Znowu przeprawialiśmy się przez mokradła, znowu w ramach szlaku pieszego. Po drodze atakowały nas krowy i psy pasterskie. O mało nie zderzyłem się z łosiem, który wbiegł na ścieżkę. Potem wyleciał orzeł z lasu i chciał porwać Tomka, ale przeliczył się. Jak już wspominałem to kawał chłopa. Wszystko to powinno być na filmie. Kamera szerokokątna i trochę oddala. Ale łosia widać doskonale. Będzie film, choć nie wiem kiedy. Teraz już mam zdjęcia i trasy.
Drugi dzień pojechaliśmy w przeciwnym kierunku. Zdobyliśmy rowerowo Magurę. 822 m.n.p.m Znowu przeprawialiśmy się przez mokradła, znowu w ramach szlaku pieszego. Po drodze atakowały nas krowy i psy pasterskie. O mało nie zderzyłem się z łosiem, który wbiegł na ścieżkę. Potem wyleciał orzeł z lasu i chciał porwać Tomka, ale przeliczył się. Jak już wspominałem to kawał chłopa. Wszystko to powinno być na filmie. Kamera szerokokątna i trochę oddala. Ale łosia widać doskonale. Będzie film, choć nie wiem kiedy. Teraz już mam zdjęcia i trasy.
Route 2 576 998 - powered by www.bikemap.net
Route 2 577 003 - powered by www.bikemap.net
Route 2 577 006 - powered by www.bikemap.net
Komentarze
Zauważ że wszystkie mokradła są zaznaczone na mapach - w lipcu (przy bezdeszczowej pogodzie wody już by zeszły i co najwyżej trzeba było by przeskoczyć przez potok. W Kwietniu niestety ... "sorry taki mamy klimat" ;-)
Ale tam o ile dobrze pamiętam (a nie mam mapy pod ręką) jest tez sporo szlaków rowerowych wiodących wzniesieniami, bez ryzyka brodzenia w mokradłach.