Kulki mocy i kije z biedronki

Kiedyś na jakimś forum wspinaczkowym wyczytałem o przepisie na kulki mocy. Robiło się je z czekolady, płatków owsianych, masła orzechowego i dodatkowo odżywki białkowej.

Parę dni temu przy okazji czytania jednego z blogów na którym są prezentowane różne przepisy kulinarne natknąłem się na przepis kulek czekoladowych. No i zrobiłem takie. Masa zamiast przepisowe cztery godziny, stała prawie dwa dni w lodówce. Czekając aż będę miał czas. Myślałem, że już wszystko stracone, tym bardziej, że Konrad począł wyżerać ową z miseczki. Zmobilizowałem się jednak i znalazłem czas. Ulepiłem kulki i są. Pyszności. Basia natomiast kupiła sobie nowe kije do chodzenia z Biedronki. Jedyne 30 zł. Co prawda składają się tylko na raz.

Nie jak stare na dwa. Poszliśmy je wypróbować wieczorem. Poszliśmy do Doliny Będkowskiej z czołówką. Wróciliśmy po prawie piętnastu kilometrach około 21:00 W ogóle praktycznie co dzień wieczorem idziemy na pięciokilometrowy spacer. Taką pętelkę wokół miejscowości. A jeszcze jak widać na zdjęciu Basia też ma okulary. Jesteśmy oboje teraz jak Babcia z dziadkiem… tfu… tfu. Odpukać w niemalowane.

Route 2 447 233 - powered by www.wandermap.net

Komentarze

Kulki mocy... Hmm, moze i ja zrobie, bo mocy mi potrzeba!
J.
makroman pisze…
Oglądałem te kijki - są niezłe, nie dla mnie, bo ja muszę mieć składane, żeby się z nimi nie plątać po pracy (urządzenia sterujące - łatwo zawadzić) i w autobusach (ciasnota przy wsiadaniu i wysiadaniu), ale dla kogoś kto ma stałą bazę w domu są całkiem przyzwoite.
ikroopka pisze…
Tych spacerów Wam zazdroszczę, niby wszędzie mozna, ale co okolica, to...wiadomo.
Ty u mnie, a ja u Ciebie teraz i podczytuję wpisy kulinarne, dałbyś dokładniejszy przepis na sałatkę z kaczką?można zastąpić indykiem?
Nomad pisze…
Na mojej stronie internetowej: https://sites.google.com/site/andrzejakowacz w dziale "Jadłem" są przepisy na wszystko co samodzielnie robiłem. Tu wspomniany przepis:
https://sites.google.com/site/andrzejakowacz/jadlem/salatkazkaczka
Oczywiście można zastąpić nawet kurczakiem. A jak jesteś w Krakowie. Polecam plac imbramowski, tam kupuję filety z kaczki. W alejce z mięsnymi sklepikami, taki z całościenną szybą z lufcikiem przez który sprzedają. Ostatnio 34 zł za kg Przepisy zrzynam głównie stąd: http://www.kwestiasmaku.com
ikroopka pisze…
Dzieki, juz idę:)
znaczy do strony, bo na Imbramowski jak znów będe w Krakowie.