Apteczka

Z apteczki na razie nici. Okazało się, że nie dotną mi takich wymiarów. Najwęższe cięcie to 240 mm na 500 mm. A ja chciałem zaledwie 14 cm. Przecież to ma być apteczka, a nie skrzynia. Ma wisieć na ścianie jak szafka łazienkowa. Okazało się też, że zawiasy jakie udało mi się wypatrzeć najtańsze. Muszą być takie aby na plksi dało się zamontować, kosztują jeden prawie 18 zł. Ja sądziłem, że całość, zmieszczę się w 50 zł. Okazuje się, że może zabraknąć 100. Sama pleksi też około 40 zł. No i tak sobie myślę, że albo znajdę gdzieś wykonawcę. Na przykład tego co robił garderobę. Albo kupie sobie stołową piłę, ale nie taką jak mam w garażu do cięcia desek, tylko precyzyjną i sam sobie wszystko dotnę i pooklejam. Wtedy to już będzie wydatek z pięć stów, ale warsztat się wzbogaci. A jutro wybieramy się do kina, jak to we środę bywa.

Komentarze

Mamma Mia pisze…
i zaraz potem pisz, jak Ci się podobało
Nomad pisze…
No właśnie z tym jest problem, bo zmieniliśmy zdanie i idziemy na American Hustle. Tamten będzie musiał zaczekać :(