Ostatnia, pierwsza i dodatkowo film

Niestety Basia nie dała się namówić na wyjście. Mając czas, Inferno skończyłem w tamtym roku, w ostatni dzień, a już w tym zaliczyłem Tao. No i wczoraj jeszcze film, ostatni w tamtym roku. W tamtym roku planowałem Lema, ale jakoś nie starczyło czasu. W tym planuje filozofów. W sumie dobrze zacząłem.

Na imieniny dostałem tą książkę. Wypadało zabrać się za czytanie. No to się zabrałem. Kiedyś czytałem pierwszą głośną książkę tego autora, oglądałem nawet film.
Oglądałem też film z drugiej chyba jego książki. W księgarniach widzę, że to chyba jego już piąta książka. Muszę przyznać, że ta schematycznie jest identyczna jak te które już znam. Od samego początku akcja, zagadki i tajemnica. Intryga i sensacja. Oczywiście wszystko też się dzieje wokół sztuki, obrazów, rzeźb i zabytków. To chyba właśnie wartość tej książki, jeśli chcemy już coś z tego mieć po za po prostu mile spędzonym czasem. Tu również zanurzamy się w świat sztuki jej tajemnic i zakamarków. Tajemnice i zagadki są łatwe, w miarę przewidywalne. Nie trzeba się zbytnio wysilać intelektualnie. Jedynie zwroty akcji i odgadnięcie kto jest z kim i dla kogo pracuje może być problematyczne. Mam wrażenie, że w pewnym momencie sam autor pogubił się w tym wszystkim. Jeśli ktoś lubi zagadki, intrygi i sensacje. To pozycja w sam raz dla niego. Akcja i sensacja jest tu od pierwszej do ostatniej literki. No i można się dowiedzieć wiele o sztuce i zabytkach. Mam nadzieję, że te informacje są prawdziwe, sprawdzone i nie naciągane. A wiecie skąd pochodzi określenie kwarantanna? Od czterdziestu dni, które statki musiały przeczekać z rozładunkiem w porcie w czasie czarnej zarazy w europie. Choćby z tego powodu warto przeczytać taką książkę. A przy okazji prawie 600 stron niezłej przygody.

Filozofia nie musi być trudną książką. Zwykły, poczciwy Miś Puchatek może być wielkim Taoistą.
Na przykładzie tej sympatycznej postaci z dziecięcej bajki, autor wyjaśnia i opisuje podstawy taoizmu. Czy to religia, czy filozofia. W zasadzie coś pomiędzy. To po prostu sposób na życie. Nie wiem czy jest to pozycja dla dzieci. Chyba nie. To po prostu łatwy przystępny sposób na podzielenie się wiedzą w tym temacie. Co mnie zaskoczyło podczas czytania tej książeczki? Przypowieść o kamieniarzu, który kuł skałę i zapragnął być kupcem, panem, następnie wiatrem, słońcem, chmurą. A potem samą skałą, aby na koniec powrócić znowu do roli kamieniarza. Taką samą opowieść przywłaszczoną chyba usłyszałem parę tygodni z ust księdza na kazaniu. Ten sposób życia jest obecny wszędzie. Wystarczy się jemu poddać.

Trochę dziwny ten film. Trudno sobie coś takiego wyobrazić. Dwie matki mające synów w podobnym wieku. Przyjaciółki.
Mieszkające od dzieciństwa obok siebie. Jedna już wdowa, druga jeszcze zamężna. W pewnym momencie syn jednej z nich idzie do łóżka z tą drugą, jej przyjaciółką. Drugi odkrywa przypadkiem odkrywa to. W złości i nie chcąc być dłużny, robi to samo. Ten chory układ trwa przy aprobacie ich czworga. Dziwnie się to ogląda. Same matki w końcu zaczynają mieć moralne obiekcje i wyrzuty sumienia. Jedna rozsądniejsza przerywa to dla dobra synów. Są młodzi, powinni mieć “normalne” związki. Takie w końcu zawiązują. Ale jedna z tych miłości jest znacznie silniejsza. W tajemnicy trwa. W końcu sielanka rodzinna kończy się tragedią dla tych z zewnątrz. Związek synów z matkami wraca do normy? Naprawdę trudno sobie coś takiego wyobrazić i dziwnie się człowiek czuje widząc taki obraz. Ale może miłość silniejsza jest?

Komentarze

Bożena pisze…
chyba też się zabiorę za Inferno, lubię zagadki :)
wszystkiego naj w Nowym 2014 :)
Nomad pisze…
Dziękuję, wzajemnie.
eldka pisze…
wszystkiego dobrego w Nowym Roku ;)