Z rowerka nici

W nocy poniżej zera i mgła. Rano nic nie widać, a asfalt ma właściwości szkła. Miałem nadzieję, że do dziewiątej wyjdzie słońce. Nic z tego. Nadal bez zmian. To przekreśliło plany rowerowe. Nic toi tak mam co robić. Ale najgorsze jest to, że parę dni temu zaczęło cieknąć z pod WC. To jest najgorsze co mam do zrobienia. Nie cierpię takich prac. Dziś jednak muszę się za to zabrać. Miałem nadzieję, że to jedynie chwilowe. Skończyć tak rok można, a le zaczynać..

Komentarze

Ewa pisze…
Najlepsze życzenia na nadchodzący 2014 rok wysyłam. Życzę dobrej pogody takiej w przyrodzie i takiej w sercu. Niech Ci sprzyja w każdym czasie i w domu i w podróży. Uściski i serdeczności przesyłam Basi i Konradowi. Życzę także szampańskiej zabawy do białego rana !!!

P.S. A w wolnej chwili zapraszam do Wioski Królowej Marii Antoniny, bo widzę, że znowu mój blog zawiesił się na pasterce i dalej ruszyć nie chce!

Wszekjiej pomyslnosci w Nowym Roku!
Serdecznosci
Judyta
Nomad pisze…
Dziękuję za życzenia, wzajemnie.