Takie święta

W nocy ze środy na czwartek minimalna temperatura, która została zapamiętana przez termometr to 12 stopni. Mamy grudzień, nawet koniec. Musieliśmy odwołać wyjazd na narty. Raz, że w górach katastrofa, drugie zdmuchnęła cały śnieg. Informacja z czwartku. Działą jedynie jeden wyciąg w Białce. W Jurgowie nie działają żadne wyciągi. Trwa naśnieżanie. Ale jest plus cztery stopnie. Nie pojechaliśmy. Ale ja nie narzekam i nie zrażam się. Urlop mam. Zamieniłem więc narty na rower i wczoraj pojechałem. Nieodmiennie jak na każdym wyjeździe rowerowym stwierdzam,że choć jeżdżę w tej okolicy dobrych dwadzieścia lat. Zawsze trafię na trasę i miejsce w jakim jeszcze nie byłem.Wczoraj trafiły mi się Gałdynowskie Skały. Bardzo urokliwe miejsce. Muszę na wiosnę zabrać tam Basie. Piękne asfaltowe alejki, takie na jeden samochód. Choć ani jeden podczas jazdy mnie nie minął. I jak nic prawie pięćdziesiąt kilometrów przeszło. Było na tyle ciepło, że nawet rękawiczek nie potrzebowałem. Dziś, o ile nie będzie tylko padać mam zamiar na kolejną wycieczkę.

Route 2 398 747 - powered by www.bikemap.net

Komentarze