Nowe pachnidło

Ten zapach chodził za mną od dawna. Jakieś pół roku temu postanowiłem sobie go kupić. Miałem jeszcze poprzedni “Dolce Cabana” i na spółkę z Konradem Gucci, te ostatnie tak sobie mi się podobały. Po pierwsze były trochę mało trwałe. I pachniałem paczulą. To taki zapach dość pospolity. Mi przypomina trochę ogórki. “Dolce Cabana” były o wiele subtelniejsze, trwalsze i dla mnie milsze w zapachu. “Dolce” się skończyły i nadchodzą też moje imieniny. Postanowiłem sobie kupić wreszcie te wymarzone w prezencie.

Oczywiście zamówiłem internetowo. Tak się składa, że akurat sklep internetowy na który padł wybór ma przedstawicielstwo w Krakowie i tam można odbierać zamówiony towar. Teraz sobie uzmysłowiłem, że miał być jakiś prezent gratis. Nie było. Ale jakoś odbierając nie pamiętałem o tym. Te same perfumy, a w zasadzie woda toaletowa w Douglas, czy Sephora kosztują dwukrotnie więcej. Zasada jest prosta. Kupujemy w internecie i jak największe opakowania. Dla porównania wersja 30 ml przykładowej wody toaletowej, markowej kosztuje w przeliczeniu na 100 ml. 600 zł Opakowanie 200 ml w przeliczeniu na 100 ml wychodzi 200 zł. No i internetowo jak kupujemy mamy około dwa razy taniej niż w sklepie. Jedynym mankamentem jest gorsze opakowanie. Choć muszę przyznać, że tu w zasadzie nie ma tylko korka i atomizer jest taki zwykły plastikowy. Jak porównuje, to działa też bardziej topornie. W sklepach internetowych są tak zwane testery. Niektóre marki w takich testerach faktycznie rezygnują całkowicie z estetyki opakowania, ale akurat te moje różnią się nieznacznie. Mitem jest, że w takim sklepie internetowym, taki tester różni się jakością samej wody. Zresztą tu nie napisano jawnie, że to tester. W samych perfumeriach, te opakowania, które możemy sobie psiknąć na paseczek, to przecież też testery. Owszem, jak kupimy takie perfumy za 50 zł na targu od Romów w szczególności. Możemy mieć pewność, że to jednak podróbka i zwykle po 10 minutach będziemy pachnieli przysłowiowym “brutalem” A mnie od dawna marzyły się zapachy "drzewne". Ten taki jest. Po prostu zawsze ciągnie mnie do lasu.

Komentarze