Następne trzy

Wcale nie taka krótka. Mimo prognoz lekarzy dożył już siedemdziesiątki, a nawet ją przekroczył.
To genialny fizyk na miarę Einsteina. Twórca najnowszych teorii z dziedziny fizyki i kosmologii. Człowiek przykuty do wózka inwalidzkiego od niemal pięćdziesięciu lat, a zarazem człowiek bardzo aktywny. Pełen humoru i chęci życia. W tej chwili porozumiewa się ze światem za pomocą minimalnych ruchów mięśni policzka. W zasadzie taka możliwość jeszcze mu pozostała. Książka jest zlepkiem jego osobistych przeżyć. Prywatnych wydarzeń z jego życia. Opisuje go jako osobę medialną, pisarza poczytnych książek popularyzujących fizykę. Opisuje też przede wszystkim jako wybitnego, a wręcz genialnego naukowca. W książce wplecione są i opisane jego własne teorie i teorie obowiązujące w fizyce i kosmologi na dzień dzisiejszy. To wszystko podane w bardzo prosty i przejrzysty sposób. Najsłynniejsza jego książka, chyba jedyna na świecie, która sprzedała się w takiej ilości i zrobiła z niego bogatego człowieka. Popularyzująca fizykę, nosi tytuł jakże zbliżony do tej właśnie biografii.

To słaba książka, nie wiem skąd jej popularność,
a może tak naprawdę popularność zawdzięcza dobrze zrobionemu filmowi. Prosta historia wojenna, pełna poświęcenia i bohaterstwa. Grupa specjalistów ma za zadanie wysadzić ogromne działa na pewnej wyspie. To historia opisująca ich wyprawę. Ciągle wpadają w zasadzki i ciągle z nich wychodzą. Ciągle coś zawodzi i ciągle zdarza się szczęśliwy zbieg okoliczności. Wszystko to prowadzi ich po wyboistej drodze pełnej niebezpieczeństw do szczęśliwego finału.






To bardzo pozytywna książka. Pozytywna jest postać Zorby. To człowiek prosty i bardzo szczęśliwy.
Potrafi czerpać radość ze wszystkiego, ze swojej pracy, z otaczającego go świata. Cieszy go wiosna, szum wiatru, czy ciepło promieni słonecznych. Jest człowiekiem wolnym, nie podporządkowuje się nikomu i niczemu. Czerpie radość z prostych rzeczy. Wyraża emocje wtedy gdy chce i jak chce. Tańczy gdy jest szczęśliwym. Zarazem jest człowiekiem odpowiedzialnym. Wszystko co robi, robi całym sobą. W pracę wkłada serce. Ale nie rozpacza po klęskach i niepowodzeniach. Dobrze się tą książkę czyta, lekko na duszy się robi. Ale i szczęśliwe życie kiedyś się kończy. Ta książka ma też w sobie zawarte głębsze myśli. Poznajemy Zorbę gdy ma już 60 lat, a jednak czasami zachowuje się jakby dopiero co narodził się i poznawał świat. Zorba to człowiek który umiera na stojąco patrząc przez okno i śmiejąc się.

Komentarze

makroman pisze…
Moim zdaniem jest coś,jakiś rys wspólny między Zorbą a Hawkingiem, choć szalenie trudno to ująć w konkretne słowa.