Moim imieniem nazwano już kiedyś firmę komputerową. Jest nawet zespół muzyczny o takiej nazwie. Kiedyś pewna blogerka przysłała mi notatnik tak opisany.
Jest film z 2005 o takim tytule. Teraz pojawiło się na moją cześć nawet piwo. Jest to czeskie piwo. Piwo specyficzne, o mocno chmielowym smaku. To jest odmiana Ale. Takie piwo jest raczej dla smakoszy. Zwykły “tyskopijca” raczej go nie doceni. Trzeba lubić piwo i zasmakować wielu gatunków aby pijać odmianę Ale. To rodzina piw górnej fermentacji. Taka fermentacja odbywa się zwykle w wyższych temperaturach i piwa takie mają wyraźny smak. Dla nieobytych mogą się trochę mylić z pszenicznymi. Zazwyczaj robi się je z karmelizowanych słodów i trącą trochę karmelowym smakiem, choć jest on lekko wyczuwalny. Są też lekko mętne i ciemniejsze niż zwykłe. To takie prawdziwe piwa. Ale trzeba lubić piwo i niejednego skosztować. Ta otwarta butelka bardzo się pieni. Ma bardzo wysoką pianę. Wpierw podejrzewałem, że coś z nim nie tak.
Ale chyba taki jego urok. Kupiłem je dziś z uwagi na właśnie browar, bo to nazwa browaru. Kupiłem idąc od fryzjera w ulubionym sklepie “Strefy piwa” Nazywa się też wdzięcznie AK-47. A piwo kupiłem z uwagi na to, że zwolniono od nas kolejne dwie, bardzo wartościowe osoby, choć innych w zasadzie u nas brak. Na szczęście zaproponowano im przejście do innego działu. Powód… w zasadzie nie będę podawał, bo to śmieszne. Skutek dla mnie jest taki, że jedna osoba od zwolnionego kierownika przechodzi do mojego zespołu. Będę miał teraz dokładnie po równo kobiet jak i mężczyzn w zespole. Miałem zamiar się upić. Ale byłby to pierwszy raz w życiu i chyba nie wiem jak to się robi. Jest zresztą późno i muszę jutro pojechać do pracy. Na dodatek wszystko wskazuje na to, że mam zapalenie ucha. Wszystko przez to, że cały piątek po południu i całą sobotę kosiłem ze słuchawką w uchu.
Trochę się spociłem, zatkane ucho, więc bakterie miały idealne warunki rozwoju. Słuchałem oczywiście książki, kolejnej Remarka. Tego autora poleciła mi kawowa koleżanka. Jak jutro będzie bardzo bolało, to będę musiał iść do lekarza. W sumie wystarczy, że przejdę przez garaż. Nasza klinika jest w budynku obok. iMed i jak w tej firmie nie chcieć pracować? W podziemiach basen, sauna i siłownia. Obok darmowa klinika. Budynek dalej restauracja i kawiarnia. Budują kolejny budynek i ma tam być podobno przedszkole. Choć dzieci nie planuję - Boże uchowaj. Ale chyba nie ma lepszej firmy softwarowej w kraju niż ta. No prawie jak w google, tylko ludzi nie szanują ku...
Jest film z 2005 o takim tytule. Teraz pojawiło się na moją cześć nawet piwo. Jest to czeskie piwo. Piwo specyficzne, o mocno chmielowym smaku. To jest odmiana Ale. Takie piwo jest raczej dla smakoszy. Zwykły “tyskopijca” raczej go nie doceni. Trzeba lubić piwo i zasmakować wielu gatunków aby pijać odmianę Ale. To rodzina piw górnej fermentacji. Taka fermentacja odbywa się zwykle w wyższych temperaturach i piwa takie mają wyraźny smak. Dla nieobytych mogą się trochę mylić z pszenicznymi. Zazwyczaj robi się je z karmelizowanych słodów i trącą trochę karmelowym smakiem, choć jest on lekko wyczuwalny. Są też lekko mętne i ciemniejsze niż zwykłe. To takie prawdziwe piwa. Ale trzeba lubić piwo i niejednego skosztować. Ta otwarta butelka bardzo się pieni. Ma bardzo wysoką pianę. Wpierw podejrzewałem, że coś z nim nie tak.
Ale chyba taki jego urok. Kupiłem je dziś z uwagi na właśnie browar, bo to nazwa browaru. Kupiłem idąc od fryzjera w ulubionym sklepie “Strefy piwa” Nazywa się też wdzięcznie AK-47. A piwo kupiłem z uwagi na to, że zwolniono od nas kolejne dwie, bardzo wartościowe osoby, choć innych w zasadzie u nas brak. Na szczęście zaproponowano im przejście do innego działu. Powód… w zasadzie nie będę podawał, bo to śmieszne. Skutek dla mnie jest taki, że jedna osoba od zwolnionego kierownika przechodzi do mojego zespołu. Będę miał teraz dokładnie po równo kobiet jak i mężczyzn w zespole. Miałem zamiar się upić. Ale byłby to pierwszy raz w życiu i chyba nie wiem jak to się robi. Jest zresztą późno i muszę jutro pojechać do pracy. Na dodatek wszystko wskazuje na to, że mam zapalenie ucha. Wszystko przez to, że cały piątek po południu i całą sobotę kosiłem ze słuchawką w uchu.
Trochę się spociłem, zatkane ucho, więc bakterie miały idealne warunki rozwoju. Słuchałem oczywiście książki, kolejnej Remarka. Tego autora poleciła mi kawowa koleżanka. Jak jutro będzie bardzo bolało, to będę musiał iść do lekarza. W sumie wystarczy, że przejdę przez garaż. Nasza klinika jest w budynku obok. iMed i jak w tej firmie nie chcieć pracować? W podziemiach basen, sauna i siłownia. Obok darmowa klinika. Budynek dalej restauracja i kawiarnia. Budują kolejny budynek i ma tam być podobno przedszkole. Choć dzieci nie planuję - Boże uchowaj. Ale chyba nie ma lepszej firmy softwarowej w kraju niż ta. No prawie jak w google, tylko ludzi nie szanują ku...



Komentarze