Jesteśmy na Bornholmie. W związku z tym, że prom mieliśmy o 11:50 z Sassnitz musieliśmy jechać w nocy. Do Sassnitz jest prawie 900 km. Wyruszyliśmy na wszelki wypadek o 21:00 I tak trzeba jechać całą noc, więc nie ma sensu wyjeżdżać o północy. O 21:00 jeszcze spać się nie chce. Ruszyliśmy z trzema rowerami. Niestety czwarta osoba nie wybrała się z nami. Szkoda. No i strata dla P. Bo musi płacić za dwie osoby. Jechałem całą noc i w zasadzie nie chciało mi się spać. A tempomat, to genialny wynalazek.
Praktycznie całą drogę go używałem. Dzięki temu nie bolą plecy, bo można nogi trzymać swobodnie. Od wczesnego rana robiliśmy długie przerwy, aby nie być przy promie zbyt wcześnie. Martwiłem się czy będzie gdzie tam zaczekać. Ale bez najmniejszego problemu jest gdzie się zatrzymać. Ponad godzinę przed odpłynięciem zostaliśmy wpuszczeni za bramki. Przypłynął prom i nas połknął w swoim brzuchu. Po czterech prawie godzinach zjechaliśmy ponownie na ląd. Domek jest rewelacyjny. Do plaży mamy jakiś 200 m. Ale my tam na rowery. W domku jest po prostu wszystko. Nawet robot kuchenny do ciasta jakby się komuś nudziło i chciał coś upiec. Jest kominek, grill i piękny ogród. Jak widać jest też Wi-Fi Są nawet zabawki dla dzieci. A Bornholm cudny. Domki i ogródki śliczne. Raj dla rowerzystów. Nawet na głównej drodze raz na pięć minut coś jedzie.
Zresztą kierowcy z rowerzystami obchodzą się jak z jajkiem. Jedyne co mi się nie spodobało, choć do końca nie jestem pewien. W biurze Novasol raczej nie mówią po Polsku. Skoro przyjmują takich klientów wydaje się, że powinni. Nie było jednak żadnych problemów z angielskim. W pierwszy dzień. (przybyliśmy o 16:00) ruszyliśmy do Ronne. W sumie zrobiliśmy 20 km. Ale tam co kilometr jest jakaś atrakcja. Dziś wyruszyliśmy o 9:00, a przyjechaliśmy o 19:00 robiąc 70 km rowerem i 10 pieszo. Jutro postaram się opisać co zobaczyliśmy, bo jest tego ogrom. Zdjęcia na razie z wczoraj. Pierwsze 28.
Będę dorzucał do tego katalogu sukcesywnie z kolejnych dni. W miarę obrabiania. Dużo też filmuje. Pogoda jest wyjątkowo zdjęciowa. Lepszej nie można wymarzyć. Jest ciepło i słonecznie, choć wieją tu mocne wiatry. Wbrew pozorom jest tu pagórkowato. Między innymi zdobyliśmy dziś najwyższy tu szczyt. 162 m.n.p.m :)
Praktycznie całą drogę go używałem. Dzięki temu nie bolą plecy, bo można nogi trzymać swobodnie. Od wczesnego rana robiliśmy długie przerwy, aby nie być przy promie zbyt wcześnie. Martwiłem się czy będzie gdzie tam zaczekać. Ale bez najmniejszego problemu jest gdzie się zatrzymać. Ponad godzinę przed odpłynięciem zostaliśmy wpuszczeni za bramki. Przypłynął prom i nas połknął w swoim brzuchu. Po czterech prawie godzinach zjechaliśmy ponownie na ląd. Domek jest rewelacyjny. Do plaży mamy jakiś 200 m. Ale my tam na rowery. W domku jest po prostu wszystko. Nawet robot kuchenny do ciasta jakby się komuś nudziło i chciał coś upiec. Jest kominek, grill i piękny ogród. Jak widać jest też Wi-Fi Są nawet zabawki dla dzieci. A Bornholm cudny. Domki i ogródki śliczne. Raj dla rowerzystów. Nawet na głównej drodze raz na pięć minut coś jedzie.
Bike route 2 303 685 - powered by Www.bikemap.net
Zresztą kierowcy z rowerzystami obchodzą się jak z jajkiem. Jedyne co mi się nie spodobało, choć do końca nie jestem pewien. W biurze Novasol raczej nie mówią po Polsku. Skoro przyjmują takich klientów wydaje się, że powinni. Nie było jednak żadnych problemów z angielskim. W pierwszy dzień. (przybyliśmy o 16:00) ruszyliśmy do Ronne. W sumie zrobiliśmy 20 km. Ale tam co kilometr jest jakaś atrakcja. Dziś wyruszyliśmy o 9:00, a przyjechaliśmy o 19:00 robiąc 70 km rowerem i 10 pieszo. Jutro postaram się opisać co zobaczyliśmy, bo jest tego ogrom. Zdjęcia na razie z wczoraj. Pierwsze 28.
Bike route 2 305 252 - powered by Www.bikemap.net
Będę dorzucał do tego katalogu sukcesywnie z kolejnych dni. W miarę obrabiania. Dużo też filmuje. Pogoda jest wyjątkowo zdjęciowa. Lepszej nie można wymarzyć. Jest ciepło i słonecznie, choć wieją tu mocne wiatry. Wbrew pozorom jest tu pagórkowato. Między innymi zdobyliśmy dziś najwyższy tu szczyt. 162 m.n.p.m :)
Komentarze