Orientalnie

Nareszcie słońce, cóż z tego jak ja muszę skosić. Miejscami trawa powyżej kolan. Wstałem o siódmej rano, zrobiłem sobie jajecznicę z wędzonym łososiem. Basia poszła do pracy, dorabia się.



Jej zrobię taką samą w niedzielę, pewnie i tak nie będzie chciała. Ale zostało jeszcze łososia sporo. Po śniadaniu i kawce zabrałem się za malowanie drzwi od łazienki. Basi nie ma, ja pójdę kosić. Łazienka może być bez drzwi, zresztą jest druga na dole. Malowanie zajęło mi godzinkę. Trzeba około 16:00 pomalować ponownie. Tym razem kolorki są jak to Basia mówi “oczojebne” Ostatnio coś nauczyła się przeklinać. Zaczęło się z tymi kolorami od sypialni poprzez kuchnię i tak idziemy dalej. Po drzwiach poszedłem kosić. Zrobiłem sobie przerwę po około czterech godzinach. Umyłem samochód i zabrałem się za obiad.



Tym razem to prawdziwe wyzwanie. Jeszcze czegoś tak skomplikowanego nie robiłem. Ze mnie kucharz jak z koziej d... trąba. Ale lubię wyzwania. Składniki kompletowałem przez dwa dni. Przede wszystkim chciałem coś z tymi szparagami zrobić. Znalazłem przepis na portalu: "Kwestia smaku" Wszystko trzeba robić w ekspresowym tempie. Ja oczywiście potrójną ilość tego co w przepisie. Samej polędwicy kupiłem prawie 60 dag. Tam jest w przepisie ryż z jajkiem, gotowany prawie bez wody. W ogóle nie wiedziałem, że tak można. Przy tym daniu po prostu straciłem dziewictwo w kuchni.



Normalnie wszystko się udało i da się zjeść. A ostre, normalnie żywy ogień. Dodałem od siebie jeszcze sos chilli. Przyznam, że z pośpiechu, to trochę na oko odmierzałem składniki.

Składniki:

Stir fry:

150 g polędwicy wołowej
8 zielonych szparagów
3 dymki
1/2 szklanki odsączonych pędów bambusa z puszki
1 łyżka drobno startego imbiru

Sosy i dodatki:

3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju roślinnego (np. z orzeszków ziemnych)
2 łyżki sosu ostrygowego
1 łyżeczka miodu
2 łyżeczki oleju sezamowego

Ryż smażony z jajkiem:

100 g długoziarnistego ryżu
1 łyżeczka oleju roślinnego
1 małe jajko
1 łyżeczka oleju sezamowego
Szczypta soli
1 łyżka posiekanego szczypiorku

Jak to zrobić:

Ryż smażony z jajkiem:

Ryż płukamy dokładnie, zmieniając wodę. Odsączony do rondelka, zalewamy 125 ml wody i gotujemy na wolnym ogniu bez przykrycia przez 5 minut. Przykrywamy i gotujemy na najmniejszym ogniu kolejne 15 minut (nie otwierając garnka). Odstawiamy i po 5 - 10 minutach odkrywamy. Mieszamy i znowu na ogień, do tego olej roślinny, mieszamy. Teraz przygotowujemy jajko w miseczce. Roztrzepujemy widelcem z olejem sezamowym oraz solą. Wlewamy całość do ryżu i szybko mieszamy, smażymy aż jajko się zetnie. Gotowy posypujemy szczypiorkiem.

Stir fry:

Polędwicę kroimy na cienkie plasterki. Przygotowujemy szparagi i tniemy je na małe kawałki. Cebulkę od dymki wraz z kawałkiem zielonej części kroimy na 1/2 cm kawałki. W miseczce mieszamy 1 łyżkę sosu sojowego, 1 łyżkę octu ryżowego i 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej, dodajemy mięso i mieszamy. Na rozgrzaną patelnię wlewamy 1 łyżkę oleju roślinnego, dodajemy szparagi i obsmażamy przez około 3 minuty na większym ogniu, w połowie dodajemy cebulkę a na koniec imbir. Szparagi przesuwamy na bok robiąc na środku miejsce dla mięsa - wlewamy znowu 1 łyżkę oleju roślinnego i jak będzie gorący dodajemy wołowinę razem z marynatą, obsmażamy z każdej strony dosłownie minutkę. Następnie mieszamy ze szparagami, dodajemy odsączone pędy bambusa i ponownie mieszamy. Po kilkunastu sekundach smażenia dodajemy pozostałe 2 łyżki sosu sojowego, sos ostrygowy, miód. Mieszamy i smażymy mieszając przez kilkanaście sekund Na koniec kropimy jeszcze olejem sezamowym.

Po obiedzie pomalowałem ponownie drzwi, najwięcej schodzi z futryną. Około 17:00 ruszyłem ponownie w zboże, znaczy trawę. Kosiłem do 21. Ale wykosiłem wszystko, co do ździebełka. Nawet przy ulicy i rów. Wszystko, to prawie 50 arów. Jej! Najważniejszego bym zapomniał. Basia zjadła obiad ze smakiem i powiedziała, że lepszego w życiu nie jadła. Coś tu nie gra, jakieś poczucie winy? Czyżby ona w te soboty to nie do pracy chodziła?

Komentarze

Mamma Mia pisze…
kosi, maluje,gotuje,podróżuje, kocha....
Jessoo, co za facet! :)
Nomad pisze…
To tylko pozory...