Niepamięć

Lubię filmy SF dobrze zrobione. Chodzi o techniczną stronę filmu i jakiś tam realizm. Szczególnie realizm technologi przyszłości. Ten film taki jest. Realizm technologi jest na bardzo wysokim poziomie. Trochę to tak jakby dzisiejsza labolatoryjna technologia. Pewnie w roku o którym mówi ten film będziemy wyśmiewali prorokowaną technologię. Wystarczy dziś przypomnieć sobie filmy z przed 20 lat opowiadające dzisiejszą technikę. Ale obraz jest bardzo dobry. Nie ma przesady, nie ma magii. Jest czysta technologia. Film opowiada o ziemi po wojnie z obcymi. Porusza temat klonowania. Ostatnio dość modny, a chyba zapoczątkowany przez trzeciego obcego. Zwrot akcji jest ciekawy, ale jakoś tak mało zaskakujący. Chyba nie chciano robić z tego atutu filmu. Filmy SF z Tomem Cruisem Zwykle są bardzo dobre i wysokobudżetowe. Myślę, że można ten film zaliczyć do takich jego filmów jak Wojna Światów czy Raport mniejszości. Choć nie jest aż tak bardzo widowiskowy. Widz nie będzie jednak na filmie się nudził. Można troszkę filmowi zarzucić choćby naśladownictwa do pewnych książek czy innych filmów. Siedziba obcych mnie osobiście bardzo przypominała monolit z Odysei 2001 Bojownicy walczący o podbitą ziemię trochę Mad Maxa. Czy aspekt przesiedlenia na Tytana trochę Numer Wolskiego. Nie jest ten film w żaden sposób oryginalny. W tej chwili trudno zrobić coś czego już nie było.

Komentarze

makroman pisze…
Raport mniejszości był dobry bo podszyty Dickiem (choć zdecydowanie bardziej niż kolejne wybuchy przydała by się dawka paranoi), Wojna Światów totalnie mnie rozczarowała. Niepamięci nie znam, nawet nie jestem przekonany czy chce go zobaczyć.