Bardzo lubię treściwie spędzone dni. Nie mam wtedy poczucia zmarnowania czasu. Mimo tego, że pisząc te słowa mam ochotę odłożyć klawiaturę i pójść spać, to czuję się szczęśliwy i spełniony. Dziś był dzień załatwień spraw. Wstałem przed siódmą, zjadłem śniadanie i ruszyłem na rowerze do Krzeszowic, do wydziału komunikacji załatwić sprawę haka. Okazało się, że w poniedziałek od dziewiątej. Byłem pół godziny wcześniej, a już spora kolejka. Odstałem swoje i okazało się, że bez karty pojazdu nic nie załatwię, no i oczywiście muszę wniosek wypełnić. Pojechałem z powrotem do domu. Wyszperałem kartę pojazdu.
W ogóle wziąłem wszystko łącznie z fakturą na samochód. Nie brałem tylko świadectwa pierwszej komunii. Choć przemknęło mi przez myśl, że mogą zażądać dowodu mojej etyki. No mógłbym komuś np tym hakiem zajechać. Bądź co bądź żyjemy w państwie wyznaniowym. Ruszyłem ponownie do owego urzędu. Tym razem już po kolejnej godzinie załatwień. Wbito mi do dowodu i karty pojazdu. Nie wystarczy jeden dokument. Piękną czerwoną pieczątkę z napisem HAK i podpisem jakiegoś bardzo ważnego urzędnika z tłustą d... Uradowany i w zgodzie z prawem ruszyłem radośnie pedałując do domu. Po drodze kupiłem podwójną pierś kurczaka i zostawiłem w domu, a zabrałem spodnie Konrada i znowu ruszyłem. Tym razem do Zabierzowa, czyli w przeciwnym kierunku. Celem zareklamowania ich, które przetarły się w … może sobie daruje gdzie. W Futura zareklamowałem. Jeszcze tylko kupiłem w Almie grzanki i ziołową hiszpańską kiełbasę. Po drodze i częściowo w tym urzędzie, nudząc się obmyślałem obiad i jutrzejsze śniadanie. W końcu jestem na urlopie, to ja rządzę w kuchni. Zrzynając z jednego bloga który obserwuję. Zabrałem się do robienia kokosowego kurczaka:

O dziwo Basia zjadła. W międzyczasie robiłem też sałatkę pestkową na jutro na śniadanie. Potom kupił te grzanki i ziołową kiełbasę. No i niebieski pleśniowy ser oczym wcześniej zapomniał. Po obiedzie zabrałem się za malowanie drugi raz balustrady na naszym balkonie i raz pomalowałem jeszcze balaski, czy jak kto woli sztachetki z balkonu Konrada. Okazało się, że na zegarku jest godzina dwudziesta. Pięknie wypełniony czas daje ogromną satysfakcje i błogie zmęczenie. A teraz wygodnie się wyciągnę i Gra o Tron na HBO
W ogóle wziąłem wszystko łącznie z fakturą na samochód. Nie brałem tylko świadectwa pierwszej komunii. Choć przemknęło mi przez myśl, że mogą zażądać dowodu mojej etyki. No mógłbym komuś np tym hakiem zajechać. Bądź co bądź żyjemy w państwie wyznaniowym. Ruszyłem ponownie do owego urzędu. Tym razem już po kolejnej godzinie załatwień. Wbito mi do dowodu i karty pojazdu. Nie wystarczy jeden dokument. Piękną czerwoną pieczątkę z napisem HAK i podpisem jakiegoś bardzo ważnego urzędnika z tłustą d... Uradowany i w zgodzie z prawem ruszyłem radośnie pedałując do domu. Po drodze kupiłem podwójną pierś kurczaka i zostawiłem w domu, a zabrałem spodnie Konrada i znowu ruszyłem. Tym razem do Zabierzowa, czyli w przeciwnym kierunku. Celem zareklamowania ich, które przetarły się w … może sobie daruje gdzie. W Futura zareklamowałem. Jeszcze tylko kupiłem w Almie grzanki i ziołową hiszpańską kiełbasę. Po drodze i częściowo w tym urzędzie, nudząc się obmyślałem obiad i jutrzejsze śniadanie. W końcu jestem na urlopie, to ja rządzę w kuchni. Zrzynając z jednego bloga który obserwuję. Zabrałem się do robienia kokosowego kurczaka:

Kokosy...
Składniki:
Kasza jęczmienna prażona i ciemny ryż
Dwie piersi kurczaka
1 cebulka, olej
1 łyżeczka curry, sól, pieprz
2 łyżeczki wiórków kokosowych
80 ml mleka
Połowa czerwonej papryki
Mięta, rozmaryn
Jak to zrobić:
Na niewielkiej ilości oleju przyrumienić cebulkę. Dodać curry i rozmieszać. Podsmażyć na tym kurczaka, aż zacznie bieleć/ścinać się. W połowie smażenia dodać pokrojoną paprykę. Na koniec dodać wiórki kokosowe i mleko. Smażyć aż do miękkości mięsa i wygotowania się mleka. Przyprawić solą i pieprzem. Podawać z ryżem lub z kaszą. Albo jak ja z tym i z tym.
Składniki:
Kasza jęczmienna prażona i ciemny ryż
Dwie piersi kurczaka
1 cebulka, olej
1 łyżeczka curry, sól, pieprz
2 łyżeczki wiórków kokosowych
80 ml mleka
Połowa czerwonej papryki
Mięta, rozmaryn
Jak to zrobić:
Na niewielkiej ilości oleju przyrumienić cebulkę. Dodać curry i rozmieszać. Podsmażyć na tym kurczaka, aż zacznie bieleć/ścinać się. W połowie smażenia dodać pokrojoną paprykę. Na koniec dodać wiórki kokosowe i mleko. Smażyć aż do miękkości mięsa i wygotowania się mleka. Przyprawić solą i pieprzem. Podawać z ryżem lub z kaszą. Albo jak ja z tym i z tym.
O dziwo Basia zjadła. W międzyczasie robiłem też sałatkę pestkową na jutro na śniadanie. Potom kupił te grzanki i ziołową kiełbasę. No i niebieski pleśniowy ser oczym wcześniej zapomniał. Po obiedzie zabrałem się za malowanie drugi raz balustrady na naszym balkonie i raz pomalowałem jeszcze balaski, czy jak kto woli sztachetki z balkonu Konrada. Okazało się, że na zegarku jest godzina dwudziesta. Pięknie wypełniony czas daje ogromną satysfakcje i błogie zmęczenie. A teraz wygodnie się wyciągnę i Gra o Tron na HBO
Komentarze