Zamek tak jak chyba Proces jest obsesyjną książką na temat urzędów, władzy i ubezwłasnowolnienia człowieka przez jego pozycję w społeczeństwie.
Tytułowy Zamek, to miejsce w którym są wydawane polecenia, w którym pracują urzędnicy. Ale nawet Ci są niemożliwi do poznania przez zwykłych obywateli. To postacie tajemnicze. Często urzędnicy niższych rzędów podają się za tych z wyższą rangą. Nie sposób odkryć kto jest kto. A nawet dochodzi do tego, że taką postać trudno opisać. Jeśli nawet ją się widziało. Jawi się nie jako człowiek, ale jako twór władzy. Nieodróżnialny od innego. K. geometra zawezwany przez Zamek. Okazuje się nie potrzebny na poziomie Wójta. Błąka się po wsi usiłując podnieść swój status społeczny. Chce dostać się na Zamek, zwrócić uwagę na siebie. Gardzi pomniejszymi posadami. Ale w imię dobrych widoków na przyszłość, czy względem wykonywanych obowiązków godzi się z poniżeniem. Szuka kontaktów, chce się piąć w górę wykorzystując znajomości, choćby z kochanką wysokiego urzędnika. Urzędnicy walczą o akta, pomocnicy walczą z urzędnikami. Posłuchania/przesłuchania odbywają się w nocy. Nic nie ma sensu. Ustawy, praca urzędników wykonywana jest po to tylko aby była wykonywana. Nie widać w niej żadnego pożytku, ale jest to praca nieodzowna i bardzo ważna. Bohater jest zagubiony w tym skomplikowanym świecie.
Tytułowy Zamek, to miejsce w którym są wydawane polecenia, w którym pracują urzędnicy. Ale nawet Ci są niemożliwi do poznania przez zwykłych obywateli. To postacie tajemnicze. Często urzędnicy niższych rzędów podają się za tych z wyższą rangą. Nie sposób odkryć kto jest kto. A nawet dochodzi do tego, że taką postać trudno opisać. Jeśli nawet ją się widziało. Jawi się nie jako człowiek, ale jako twór władzy. Nieodróżnialny od innego. K. geometra zawezwany przez Zamek. Okazuje się nie potrzebny na poziomie Wójta. Błąka się po wsi usiłując podnieść swój status społeczny. Chce dostać się na Zamek, zwrócić uwagę na siebie. Gardzi pomniejszymi posadami. Ale w imię dobrych widoków na przyszłość, czy względem wykonywanych obowiązków godzi się z poniżeniem. Szuka kontaktów, chce się piąć w górę wykorzystując znajomości, choćby z kochanką wysokiego urzędnika. Urzędnicy walczą o akta, pomocnicy walczą z urzędnikami. Posłuchania/przesłuchania odbywają się w nocy. Nic nie ma sensu. Ustawy, praca urzędników wykonywana jest po to tylko aby była wykonywana. Nie widać w niej żadnego pożytku, ale jest to praca nieodzowna i bardzo ważna. Bohater jest zagubiony w tym skomplikowanym świecie.
Komentarze