Nartami na Turbacz

W zimie praktycznie nie udało mi się uskutecznić skiturów, a teraz wiosna. Śniegu po pas i można chodzić na nartach. Co prawda w mojej okolicy nie bardzo jest na to śnieg. Jednak wystarczy pojechać trochę bliżej gór i już pełnia zimy. W tamtym tygodniu zasypało doszczętnie zakopiankę. Dwa dni po tym ruszyłem na Turbacz. Podjechałem pod stok na Maciejowej. Piękna górka do jazdy na nartach. Przez chwilę korciło mnie aby spiąć wiązania na sztywno i po prostu pojeździć tam. Zmobilizowałem się jednak i zamiast wyciągiem, ruszyłem w górę na fokach.



Patrząc tęsknie na szusujących obok. Wdrapałem się na szczyt po około pół godzinie podchodzenia w palącym słońcu. Pięknie. Na górze śniegu dosłownie po pas. Ruszyłem znanym z roweru szlakiem. Na polanie, a potem na Starych Wierchach masa śniegu. Przepięknie ośnieżone drzewa. Po prostu jak w bajce. Czym bliżej Turbacza, tym śniegu więcej. W pewnym momencie zacząłem trochę się niepokoić. Moim zdaniem już powinno być podejście na sam szczyt. Jakie moje zdziwienie było jak nagle zobaczyłem ołtarz papieski. No to ja już jestem mocno po drugiej stronie. Nawet za schroniskiem. Musiałem przegapić wejście na sam czubek. W sumie byłem tam już dwa razy rowerem i raz pieszo. Zacząłem zawracać. Szukając intensywnie strzałki na szczyt. Jest! Ale żadnych śladów. To jakieś dwieście-trzysta metrów podejścia po wiatrołomie z przed kilku lat. Ale ja tu nie po to aby zdobywać szczyt. Widać zbyt dużo śniegu i nikt nie chodził tędy na szczyt. Pewnie wszyscy tak jak ja na około, do schroniska i ewentualnie od tamtej strony. Zacząłem zjeżdżać/schodzić ponownie w stronę Starych Wierchów. W połowie dopadł mnie taki kryzys, że marzyłem tylko o tym aby dotrzeć do Wierchów i tam już zostać. Na fokach zjeżdża się z oporami. Bez fok zbyt szybko jak na taki wąski szlak. Nawet nie bardzo dało się pługiem hamować.



Dotarłem do Wierchów wreszcie. Siadłem, posiliłem się i napiłem. Przeszło mi zmęczenie i ruszyłem dalej. Na końcu zjazd z Maciejowej. Po tylu kilometrach ostrożnie. Po drodze było też kilka pięknych zjazdów na fokach. Prawie 25 kilometrów na nartach. Po ostatnich moich przydomowych 12 i potem Pilsku gdzie połowa to zjazd po stoku. Jest to niewątpliwie sukces. Okazuje się, że nartami pokonanie 25 to jak 50 albo i więcej na butach. Byłem wykończony i opalony mocno wiosennym słońcem. Ale akumulatory życiowe naładowane na full. Z widoków cieszyłem się jak dziecko. Było przepięknie. Prawdziwa słoneczna zima. Muszę też przyznać, że do wycieczek skiturowych nie mam takiego parcia jak na rower.


Trasa rowerowa 2017566 - powered by Wandermap 

Na nartach czuję się trochę bezbronny. Rowerem zawsze można zrobić odwrót, puścić się w dół do asfaltu i swobodnie wrócić bez wysiłku i pięćdziesiąt kilometrów. Z nartami, co zrobić? Na plecy i w ciężkich buciorach nawet kilometr trudno przejść. Muszę się jeszcze wybrać w Tatry na taką przechadzkę. Marzy mi się Szpiglas i potem zjazd. To będzie coś. Mam nadzieję, że uda się jeszcze w tym roku.

Komentarze

henryk pisze…
Piękne zdjęcia,niezwykły film.Ja mam 8km.zjazdu z Wielkiej Sowy.Koniec trasy zjazdowej mam pod moją chałupą.Pod koniec takiego zjazdu bolą mnie uda.A widoki w ten słoneczny weekend były super,aż się do domu nie chciało wracać.Właściciele ośrodków zimowych nie powinni narzekać.Pozdrawiam.
Ewa pisze…
Naturszczyk z Ciebie.
Dobra robota!
Nomad pisze…
Henryk, jak masz jakiś YouTube, to podeślij link. Chętnie pooglądam.
Ale piekna zima!!!
Serdecznosci
Judith
henryk pisze…
---Zima---
"Najlepszy dzień sezonu na Rymarzu 21.02.2013(Przełęcz Jugowska)-YouTube"
"Zjazd z Wielkiej Sowy-YouTube"
"RYMARZ TRASA START.wmv-YouTube"

Tutaj ktoś Cię naśladuje,oglądaj do końca!
"Śladami wielkiej stopy(Wielka Sowa"-YouTube"

Tutaj słynne"Walimskie Patelnie"i także moi sąsiedzi szaleją.
"Walimska Zimówka 2013-YouTube"
----Rower----
"Wielka Sowa rowerem-zjazd-YouTube"
"Góry Sowie & Rower-YouTube"
"zjazd z wielkiej sowy-YouTube"
-----Paralotnie-----
"PARAGLIDING EXTREME ŻMIJ KĄSA CYTRYNKA-YouTube"
------Terenówki------
"Rajd samochodów terenowych Góry Sowie-YouTube"
------Motocross-----
"III Piknik Motokrosowy CSM Hałda Nowa Ruda/Dzień II"

Mam nadzieję,że się w tym połapiesz,jak by jakieś błędy to pisz.Pozdrawiam.
Nomad pisze…
Bardziej chodziło mi o to czy masz swoje własne filmy na Youtube. Swój własny kanał :)
eldka pisze…
super wyprawa ;)