Idzie wiosna przez zaspy. Ale idzie. Porządki czas robić. W tamtym roku na wiosnę pomalowałem salon na nowo. Miałem iść za ciosem i malować resztę domu. Basia jednak stawiała opór. W tym roku opór jest mniejszy, a moje parcie większe. Czas dobry, bo śnieg zalega i na ogrodzie trudno cokolwiek robić. Na początek zrobiliśmy też planowaną od jakiegoś czasu zmianę. W całym domu były kiedyś poziome żaluzje. Potem w salonie zmieniliśmy na pionowe. Teraz przyszedł czas na rolety i firanki. Takie firanki jak Basia wybrała nie bardzo mi się podobają. Choć ostatnio modne. Rolety jednak wymusiłem takie a nie inne. Zresztą Basia dała się co do nich przekonać szybko. A jakby ktoś pytał co to za zdjęcie na ścianie. To właśnie ona. Zdjęcie zrobione kiedyś w porcie we Władysławowie. Tak mi się spodobało, że powiększyłem do znacznych rozmiarów i oprawiłem w ramy. Własną żonę mieć na plakacie w salonie, to marzenie każdego faceta.
Komentarze