Książe mgły

To krótką powieść raczej dla młodzieży. Sięgnąłem przez czysty przypadek. Zafon mnie nie zachwyca. Po prostu życie nie znosi pustki. W samochodzie skończył mi się aktualnie słuchany audiobook. Nie miałem przygotowanego innego. Było jeszcze około pół godziny jazdy. Poszperałem w pamięci telefonu i akurat ta się napatoczyła. Zacząłem, wiec musiałem skończyć. Nie żałuję, bo historia ciekawa. Losy trójki przyjaciół, którzy zmagając się ze złym magiem. Przeszłość dopomina się swego i w końcu to dostaje. Długi trzeba płacić. A czasem nawet za naszą głupotę i pochopne decyzje płacą inni. Dobrze napisana przygodowa powiastka dla trochę starszych dzieci. Młodsze będą się bały. No i raczej nie ma szczęśliwego zakończenia. Ale jest tu magia i tajemnica, a nawet miłość i intryga. Przygoda, przestroga i trochę mądrości. Dorosły też nieźle się będzie bawił. Książka pozbawiona jest dziecięcej naiwności.

Komentarze

Wszystkoe ksiazki tegoz autora sa na jedna modle... Z zachwytem przeczytalam dwie... inne juz mnie nudzily...
Serdecznosci
Judith
Mamma Mia pisze…
Zgadzam się z Judith...zachwycił mnie tylko Cień wiatru i Gra Anioła....reszta mówiąc delikatnie, na jedno kopyto.
Nomad pisze…
Cień wiatru nużył mnie. Powiedziałem sobie po nim, że raczej nie dam już szansy temu autorowi.