Jakie to święta?

Nie powiem, że się cieszę, ale nie narzekam. W zimie nie było okazji do skiturów. Dzień krótki, a i mało śniegu było. Teraz jest dziewiętnasta i nadal jasno. Szkoda tylko, że słońca brak. Mimo tego, jak tylko nie będzie lało w następną sobotę gdzieś się wybiorę. W wielki piątek, jak tylko wstałem zaczęło prószyć śniegiem. Zanim dojechałem do pracy dowaliło tak śniegiem, że ledwo można było jechać. Ludzie dojechali z godzinnymi opóźnieniami. Sypało prawie cały czas. Aby potem wyjechać wieczorem do kościoła, musiałem odśnieżyć. W tamtym roku cała ekipa w kościele została wymieniona. Zawsze w wielki piątek jest czytanie męki pańskiej. Czytanie! Zawsze tak było i jest to przejmujące, pełne trwogi i szacunku. Nie wiem czy nowi księża pod wpływem pajacowych programów TVN pomyśleli, że też mogą. Postanowili śpiewać zamiast czytać. Po pierwsze trzeba umieć śpiewać.



Najgorszy był Piłat, brzmiał jak jakiś eunuch. Akurat czytam teraz “Ja Klaudiusz”. Więc tak mi się skojarzyło. Wyszedł jakiś kabaret i parodia. Trudno było zachować powagę. To jakaś farsa. Czy oni siebie słyszeli? Wyszedłem zniesmaczony. Z innej beczki. Zamówiliśmy wczasy na Bornholmie. Wynajęliśmy już domek na południu, przy stolicy. Będziemy mieli do plaży dosłownie kilkaset metrów. Oczywiście nie mam zamiaru tracić tam czasu na leżenie bezowocne na plaży. Bierzemy rowery. Niestety domki są najmniej czteroosobowe. Rzuciłem hasło śniadaniowemu koledze. Ma nową partnerkę. Typ sportowy. Podjęli temat i jedziemy razem. Dzięki temu wszelkie koszty będziemy dzielili na pół. Szczerze powiedziawszy domek to niewielki koszt. Do tego dojazd i przejazd promem, to praktycznie drugie tyle. Zdecydowaliśmy się przewieźć tam samochód. Choćby po to, że bierzemy tylko dwa rowery. Oni chcą tam wynająć rowery. Pewnie nie będą chcieli tam jeździć tyle rowerami co ja. Zostawię im więc do dyspozycji samochód. Jedziemy naszym. Basia się zarzeka, że dotrzyma mi kroku. Z jakiegokolwiek punktu wyspy w jakikolwiek nie ma większej odległości niż 45 km. Ścieżka rowerowa dookoła wyspy ma 110 km. Łącznie na wyspie jest 230 km ścieżek rowerowych. Jednym słowem jadę do raju.

Komentarze

eldka pisze…
Mógłbyś na maila napisać o kosztach ;)
Nas w tym roku czeka zachodnie Wybrzeże, więc również chcieliśmy do... raju.

Już dziękuję.