Jakże trafnie autor potrafi opisać relacje międzyludzkie pod pozorem rad dawnych młodemu diabłu przez starego.
To zbiór listów pouczających, wprawiającego się dopiero nowicjusza we wprowadzaniu na złą drogę ludzi. Stryj o jakże wymownym imieniu Krętacz, pisze je do swojego bratanka, również o diabelskim imieniu Piołun. Daje mu rady z zakresu miłości, małżeństwa, relacji syna do matki i wielu, wielu innych dziedzin i sytuacji życiowych. Poucza go jak kusić i popychać w dobrą/złą stronę. Czytając za każdym razem i przy wielu okazjach widzimy podobieństwo do naszych poczynań i mamy wrażenie, a może usprawiedliwienie, że sami musieliśmy ulec pokusie. Obiecujemy sobie, mając już taka wiedzę na przyszłość nie dać się skusić i znowu ulegamy. Jest tu zawartych wiele cennych rad jak w życiu postępować. Wystarczy czytać rozdziały niejako w inwersji.
To zbiór listów pouczających, wprawiającego się dopiero nowicjusza we wprowadzaniu na złą drogę ludzi. Stryj o jakże wymownym imieniu Krętacz, pisze je do swojego bratanka, również o diabelskim imieniu Piołun. Daje mu rady z zakresu miłości, małżeństwa, relacji syna do matki i wielu, wielu innych dziedzin i sytuacji życiowych. Poucza go jak kusić i popychać w dobrą/złą stronę. Czytając za każdym razem i przy wielu okazjach widzimy podobieństwo do naszych poczynań i mamy wrażenie, a może usprawiedliwienie, że sami musieliśmy ulec pokusie. Obiecujemy sobie, mając już taka wiedzę na przyszłość nie dać się skusić i znowu ulegamy. Jest tu zawartych wiele cennych rad jak w życiu postępować. Wystarczy czytać rozdziały niejako w inwersji.
Komentarze