Święta, to i prezenty. Ostatnio pisałem, że za prenumeratę w cenie 96 zł dostałem w prezencie kupon na 100 zł. A teraz znowu. Dostałem maila od operatora mojej karty kredytowej. Okazało się, że jak płacę nią, to automagicznie zbierają się jakieś punkty. No i uzbierało się ich prawie 4 tyś. Operator poinformował mnie o promocji w perfumerii “Douglas” Jak odbiorę sobie jakiś prezent za punkty z tej perfumerii, to dostanę kupon na 50 zł. Jak przeglądnąłem te prezenty, okazało się, że nic sensownego nie ma. I Jakikolwiek prezent zużyłby co najmniej 3 tyś punktów. Ale zobaczyłem, że za moje punkty mogę dostać dwa kupony po 50 zł też do tej perfumerii. Ciekawe. No to zamówiłem sobie dwa takie kupony.

Wczoraj przyszły ale trzy. No tak, to mi się podoba. Czyli dostałem 150 zł za to, że wygodnie płacę. Postanowiłem więc kupić sobie jakieś perfumy męskie. Poprosiłem Basię aby pomogła mi wybrać. Zgodziła się bardzo chętnie nie wiedząc, że tak naprawdę strzela sobie w kolano. No przecież facet nie pachnie dla innego faceta, tylko dla kobiet. A kto wybierze bardziej nęcący kobiety zapach niż sama kobieta? Ależ jestem podły, no i sprytny. Choć istnieje ryzyko, że zorientowała się w tej grze i wybrała odstraszający. No to jutro w pracy się przekonamy. A jaki zapach wybraliśmy? Ładny. Dobra :) “Dolce & Gabbana”

Wczoraj przyszły ale trzy. No tak, to mi się podoba. Czyli dostałem 150 zł za to, że wygodnie płacę. Postanowiłem więc kupić sobie jakieś perfumy męskie. Poprosiłem Basię aby pomogła mi wybrać. Zgodziła się bardzo chętnie nie wiedząc, że tak naprawdę strzela sobie w kolano. No przecież facet nie pachnie dla innego faceta, tylko dla kobiet. A kto wybierze bardziej nęcący kobiety zapach niż sama kobieta? Ależ jestem podły, no i sprytny. Choć istnieje ryzyko, że zorientowała się w tej grze i wybrała odstraszający. No to jutro w pracy się przekonamy. A jaki zapach wybraliśmy? Ładny. Dobra :) “Dolce & Gabbana”
Komentarze