Rozdzóbią nas kruki, wrony...

To krótki tekst. Zastanawiałem się przez chwilę po co pisać takie teksty. Może dziś nie ma sensu. Dziś byłby taki utwór napisany jedynie aby zaszokować prawdziwością i okrucieństwem. Jednakże w tamtych czasach i w tamtym kontekście miał coś ważnego do powiedzenia. Bezlitosny, bezduszny i prostacki wróg. Powstaniec ryzykujący swoje życie i znowu. Bezduszny i prostacki chłop dziękujący Bogu za dar “żelastwa” Jego nie interesuje perspektywa niewoli i utraty tożsamości w kraju zajętym przez innych. On chce skorzystać z okazji. Jedyne czego się obawia, to utraty łupu. A kruki, wrony? Chcą napełnić brzuchy. Co po nas zostanie?

Komentarze