Wybrałem się na ten film, bo zobaczyłem reklamę. A dawno nie oglądałem Bruce Willis Łaknę też kina SF, dobrego kina SF. Niestety ten film stara się być kinem SF ambitnym. Nie bardzo mu to jednak wychodzi. Robi się z tego nudny kawałek filmu. Nie jest kiczowaty.
Jest filmem na dobrym poziomie pod względem prawdziwości. Choć czasami mam dylemat kiedy się to dzieje. Bo świat, samochody i inne wyglądają w zasadzie jak teraz. Wspomina się o roku 2040. Od czasu do czasu pojawiają się jakieś latające motocykle i inne gadżety z przyszłości. Ma się jednak wrażenie jakby były stamtąd właśnie przesłane. Właśnie o tym traktuje film, o przesyłaniu z przyszłości obiektów do zlikwidowania w przeszłości. To dobry sposób na zlikwidowanie niewygodnych ludzi. Wysyła się ich w przeszłość. Tam są zabijani przez tak zwanych Looperów. Znikają z przyszłości bez żadnych konsekwencji. Gangi trudniące się tym procederem. Do zatarcia wszelkich śladów z czasem i wysłużonych looperów tak likwidują. Tak więc looper w pewnym momencie zabija i siebie samego. Dostając sowitą odprawę i dożywając wyznaczonego czasu. Nieuchronna przyszłość. To historia miałka, ale pojawia się też wątek dziecka, które w przyszłości rozprawi się krwawo ze wszystkimi i z naszym bohaterem. Bohater w imię uratowania miłości wraca do przeszłości i chce to dziecko znaleźć. Coś jak Herod i rzeź niewiniątek. Wszystko zaczyna się zapętlać i w efekcie okazuje się, że... No tak zdradziłbym rozwiązanie, a to stanowi chyba jedyną atrakcję filmu i osładza trochę nudność fabuły.
Jest filmem na dobrym poziomie pod względem prawdziwości. Choć czasami mam dylemat kiedy się to dzieje. Bo świat, samochody i inne wyglądają w zasadzie jak teraz. Wspomina się o roku 2040. Od czasu do czasu pojawiają się jakieś latające motocykle i inne gadżety z przyszłości. Ma się jednak wrażenie jakby były stamtąd właśnie przesłane. Właśnie o tym traktuje film, o przesyłaniu z przyszłości obiektów do zlikwidowania w przeszłości. To dobry sposób na zlikwidowanie niewygodnych ludzi. Wysyła się ich w przeszłość. Tam są zabijani przez tak zwanych Looperów. Znikają z przyszłości bez żadnych konsekwencji. Gangi trudniące się tym procederem. Do zatarcia wszelkich śladów z czasem i wysłużonych looperów tak likwidują. Tak więc looper w pewnym momencie zabija i siebie samego. Dostając sowitą odprawę i dożywając wyznaczonego czasu. Nieuchronna przyszłość. To historia miałka, ale pojawia się też wątek dziecka, które w przyszłości rozprawi się krwawo ze wszystkimi i z naszym bohaterem. Bohater w imię uratowania miłości wraca do przeszłości i chce to dziecko znaleźć. Coś jak Herod i rzeź niewiniątek. Wszystko zaczyna się zapętlać i w efekcie okazuje się, że... No tak zdradziłbym rozwiązanie, a to stanowi chyba jedyną atrakcję filmu i osładza trochę nudność fabuły.
Komentarze