Mam za wąskie drzwi od garażu, no i cały garaż jest teraz za mały. Nie da się komfortowo otwierać drzwi od kierowcy. Muszę przylepić jakieś ochraniacze na ścianę i jakieś gumy na framugę drzwi. Szczególnie w miejscu lusterek. Choć muszę sprawdzić, bo pewnie można je złożyć. Okazało się, że mogę dziś odebrać, bo Konrad nie idzie na uczelnie. Z rana, na 7:30 pojechałem zarejestrować. O 10:00 ruszyliśmy do Sącza. Na miejscu byliśmy o 12:00. Załatwianie polisy zajęło jakieś 20 min. Dostałem bardzo atrakcyjną cenę. Potem tłumaczenie wszystkiego w samochodzie chyba ponad godzinę. W starym samochodzie były trzy przyciski na krzyż. Tu jest chyba ze 150 i każdy wielofunkcyjny. Nie chciałem aby tłumaczył mi ustawienia radia, co zajęło chyba ze 20 min. Ja nie używam radia. Nie lubuje się w słuchaniu reklam. Słucham audiobooków. Zestawiliśmy BT w dwie minuty. Tu muszę powiedzieć, że jestem strasznie zadowolony. Działa genialnie. Nic nie muszę robić. Po prostu włączam w telefonie odtwarzanie i tyle. Można wybierać głosowo telefon. Mówi się “Połącz Konrad” i dzwoni. Rewelacja. Wiem, że taką funkcję ma sam telefon. Ale tu wystarczy, że przycisnę na kierownicy przycisk słuchawki. Komfort jazdy jest nieporównywalny. Przeszkodą jest prawie niesłyszalny silnik i miałem wielkie problemy z tym, że sprzęgło czy hamulec wystarczy lekko musnąć. Ale po przyjechaniu do domu. Już prawie operuje nimi jak starym. Niestety widoczność jest kiepska. Słupki są zbyt szerokie. W starym były praktycznie niezauważalne. Inna sprawa, że ten ma kokpit tak ze trzy razy dłuższy i bardziej pochyloną przednią szybę. Muszę też przyznać, że stary w porównaniu z tym, to typ sportowy. Mimo tego, że ten ma silnik 135 a tamten tylko 90 koni. To ten zdaje się mułowaty. Tu jak naciskam gaz nic się nie dzieje, dopiero po chwili. Tamten wyrywał asfalt. Nie wiem może taka to konstrukcja, a może to problem tego, że on mi podpowiada jaki bieg powinienem wrzucić i po pierwsze ja się do tego stosuje. A po drugie on przy 70 chce abym wrzucał “szóstkę” Właśnie, byłem zszokowany, że on ma sześć biegów. Jakoś nie wyczytałem tego wcześniej. Z drugiej strony na autostradzie zachowywał się bardzo przyzwoicie. Przez chwilę ścigaliśmy się z Konradem. No i muszę przyznać, że jednak przyspieszenie ja miałem lepsze w okolicach 120-150. Konrad wracał starym, teraz jest już oficjalnie jego. Zatankowałem mu do pełna, a teraz muszę mu jeszcze zrobić full przegląd ze zmianą rozrządu. I od tej chwili już wszystko będzie po jego stronie. Przestanę się interesować starym. Zawiedziony jestem też tym, że ma letnie opony. Co oznacza, że muszę jeszcze kupić zimowe. Miałem nadzieję, że będą uniwersalne. Choć może to i lepiej. Mają tam w ofercie dla kupujących samochód. Komplet zimowych wraz z alu-felgami w bardzo atrakcyjnej cenie. Jak nie znajdę w necie czegoś dużo tańszego, to się zdecyduje. Muszę to zrobić w następnym tygodniu. A najfajniejszy jest tempomat. Wypróbowałem na autostradzie. Strasznie to fajne. Można wtedy dodawać i ujmować gazy przyciskami na kierownicy. fajna zabawa. Na razie mam mieszane uczucia. Ale dokonałem wyboru i nie ma co żałować. Jutro może zrobię test roweru. Takie było założenie, że ma być samochód do którego wrzucam rower bez odkręcania przedniego koła. A jeszcze na koniec mi się przypomniało. W tym nie świecą mi po oczach z tyłu. Przez tylną szybę widzę co najwyżej dach innych samochodów, a i dostawczych światła się chowają. To naprawdę ogromna zaleta. Siedzi się wysoko jak na traktorze. I słońce też zupełnie nie razi. Te osłony są jakieś większe i praktyczniejsze.
Komentarze
Również musimy kupić"zimówki", bo opony z tajgera miały pasować do czekoladowego. Niestety ;(