Ta książka trochę mnie zawiodła. Moje wyobrażenie było inne. Tymczasem to takie trochę “Szwejkowe” dzieło. To dla mnie ciekawe. Czemu przetrwała do dziś i jest ceniona. Jaka jest jej wartość? Wiele nawiązań jest do samego Don Kichota jako postaci i książki. Często słyszy się cytaty czy porównania w filmach czy innych książkach. Któż nie słyszał o walce z wiatrakami?
A o walce z bukłakami wina mało się wspomina. To chyba dość uniwersalny temat i przesłanie jakie udało się autorowi zawrzeć w powieści. Wielu z nas w życiu jest takimi Kichotami. Walczymy z wiatrakami. Książka składa się z dwóch części. Pierwsza chyba jest pisana z myślą o wyśmianiu powieści opisujących fantastyczne przygody rycerzy. Tak zresztą deklaruje sam autor. Sięgnąłem trochę do różnych źródeł w związku z interpretacją książki. Rzeczywiście wyśmiewane są tu konkretne nawet pozycje i książkowe przygody rycerzy. Druga część jest trochę inna. Don Kichot wydaje się być bardziej rozsądny. Postać Sancza często zabiera głos i sypie przysłowiami jak i takimi prostymi mądrościami. Pojawia się też wątek pisarza który opisuje właśnie dzieje Don Kichota. Faktycznie widać tu wpływ rzeczywistych zdarzeń na formę drugiej części. Bowiem rzeczywiści, po pierwszej pojawiła się kontynuacja pisana przez innego pisarza. Autor wyraźnie zmienia ton tej drugiej części i nawet kpi sobie z kontynuatora. Na końcu uśmierca Don Kichota zapewne aby przekreślić możliwość kontynuacji dalszych przygód przez innych. Tragiczna i smutna postać tego Don Kichota. W pierwszej części jest on postacią komediową, natomiast w drugiej widać jego schyłek i żal robi się bohatera. Chciał czynić dobro, a wyśmiewano go i kpiono zeń. Tamten i ten świat z idealistami srogo się obchodzi.
A o walce z bukłakami wina mało się wspomina. To chyba dość uniwersalny temat i przesłanie jakie udało się autorowi zawrzeć w powieści. Wielu z nas w życiu jest takimi Kichotami. Walczymy z wiatrakami. Książka składa się z dwóch części. Pierwsza chyba jest pisana z myślą o wyśmianiu powieści opisujących fantastyczne przygody rycerzy. Tak zresztą deklaruje sam autor. Sięgnąłem trochę do różnych źródeł w związku z interpretacją książki. Rzeczywiście wyśmiewane są tu konkretne nawet pozycje i książkowe przygody rycerzy. Druga część jest trochę inna. Don Kichot wydaje się być bardziej rozsądny. Postać Sancza często zabiera głos i sypie przysłowiami jak i takimi prostymi mądrościami. Pojawia się też wątek pisarza który opisuje właśnie dzieje Don Kichota. Faktycznie widać tu wpływ rzeczywistych zdarzeń na formę drugiej części. Bowiem rzeczywiści, po pierwszej pojawiła się kontynuacja pisana przez innego pisarza. Autor wyraźnie zmienia ton tej drugiej części i nawet kpi sobie z kontynuatora. Na końcu uśmierca Don Kichota zapewne aby przekreślić możliwość kontynuacji dalszych przygód przez innych. Tragiczna i smutna postać tego Don Kichota. W pierwszej części jest on postacią komediową, natomiast w drugiej widać jego schyłek i żal robi się bohatera. Chciał czynić dobro, a wyśmiewano go i kpiono zeń. Tamten i ten świat z idealistami srogo się obchodzi.
Komentarze