Wczoraj z rana pojechałem po opony zimowe. Pojechałem aż do Sącza. Sprawdzałem wcześniej ceny w internecie. Zamówiłem opony z felgami. Na zimę ciut węższe i mniejsze o cal. Tak się podobno to robi. Ja jestem programista i się nie znam. Ale na chłopski rozum. Węższe będą bardziej się wcinały w śnieg. Co prawda czym wyższy samochód tym lepiej. Ale 16 cali to i tak duże opony. Przyjechałem do domu i te zdjęte letnie 17-stki przymierzyłem do opla, gdzie były 15-nastki. 2 cale robi wielką różnicę. Te koła naprawdę są wielkie i szerokie. DO tych 16-stek muszą być specjalne dystanse i śruby. Muszę o tym pamiętać, bo przy zmianie na letnie muszę mieć śruby od letnich. Jak zgubię gdzieś to będzie problem. Dobrze, że zmieniłem wczoraj, bo dziś biało z samego rana. Przez noc napadało tak z 5 cm śniegu. Jest straszna chlapa. Reasumując. To w Sączu ze zmianą i tymi felgami i dojazdem. Wliczając paliwo. Zapłaciłem może 100 zł drożej niż najtaniej w necie. Przy okazji pochodziłem sobie po miejscowych górkach. W Krakowie lało strasznie, tam było suchutko. Nie było może słonecznie, ale na jesienną wycieczkę w sam raz. No i nabywam doświadczenia i przyzwyczajam się do nowego samochodu. Po tygodniu zupełnie swobodnie już mi się jeździ. Po raz pierwszy wczoraj udało mi się wyjechać z garażu dokładnie tak jak starym. Na jeden raz.
Basia w tym czasie była u U. pomagać jej na nowym mieszkaniu. Muszę w tygodniu podjechać i skręcić jej szafę, wersalkę oraz stół. Fachowcy powiesili jej kuchnię. Jak składałem ją, nie można było jeszcze wieszać, bo kuchnia nie była skończona. Oczywiście spartaczyli, jak to fachowcy. Zawiesili zbyt blisko okna i ściany z oknem. Efekt: Nie da się wsadzić jednej szuflady i jedne drzwi trzeba przełożyć, aby otwierały się w drugą stronę. Drzwi to pestka, ale z szufladą, to ja nie wiem co zrobię. Chyba trzeba będzie całe meble odsunąć. Tylko, że blat trzeba będzie odkręcić i zlewozmywak zdemontować. Muszę to zobaczyć, bo może tylko blat odkręcę od tej szafki i jakoś ją wysunę.
Basia w tym czasie była u U. pomagać jej na nowym mieszkaniu. Muszę w tygodniu podjechać i skręcić jej szafę, wersalkę oraz stół. Fachowcy powiesili jej kuchnię. Jak składałem ją, nie można było jeszcze wieszać, bo kuchnia nie była skończona. Oczywiście spartaczyli, jak to fachowcy. Zawiesili zbyt blisko okna i ściany z oknem. Efekt: Nie da się wsadzić jednej szuflady i jedne drzwi trzeba przełożyć, aby otwierały się w drugą stronę. Drzwi to pestka, ale z szufladą, to ja nie wiem co zrobię. Chyba trzeba będzie całe meble odsunąć. Tylko, że blat trzeba będzie odkręcić i zlewozmywak zdemontować. Muszę to zobaczyć, bo może tylko blat odkręcę od tej szafki i jakoś ją wysunę.

Komentarze
W praktyce obejmuje to m.in np zmieszanie ciśnienia w kołach.
Być może te opony mają jakiś specjalny rysunek bieżnika i to w nim a nie w szerokości pokładać trzeba nadzieję na lepsza trakcję.
A że bieżnik jest inny to oczywiście zgoda. Tak samo jak wszędzie mamy i pośród opon dużą już specjalizację.
Miałem jednak na myśli ten konkretny bieżnik z twoich kół.
co opona robi się szersza.Oczywiście
należy jak najszybciej dopompować do
właściwego ciśnienia.Ta metoda zdaje
u mnie egzamin.Ale najlepiej radzić
się doświadczonego fachowca przy
wyborze opon zimowych.Pozdrawiam.
www.opony.com.pl/artykuł/czy-węższe-
opony-na-zimę-są-lepsze/?id...
Wszystko zależy gdzie użytkujesz opony.
”gogle kalkulator zamienników opon”
Pozdrawiam.